Przaśności nigdy dość
W “Polonijnym bloGowisku” o nieudolnym i skostniałym promowaniu Polski za pomocą zespołów ludowych i pierogów…
Mój kolega Michał zwykł mawiać: “Wszyscy jesteśmy z Moniek”. Te demograficzne spostrzeżenia zwykle uaktywniają się u kolegi Michała po kilku drinkach; najczęściej, kiedy rumieńców nabiera rozmowa dotycząca siermiężności Polonii. Bo Michał wprost mówi: ” K…a, jak długo jeszcze będziemy się reklamować w Ameryce przez folklor, pierogi i wycinanki”.




Bruno_Rumuno:
:)

