Kariera Hermana Caina to materiał na kasową hollywoodzką produkcję. Pytanie o gatunek tego filmu pozostaje otwarte i pozostanie takim jeszcze przez jakiś czas. Szeroka paleta filmowych odmian stwarza szansę na wyprodukowanie kinowego przeboju o byłym szefie Godfather’s Pizza chociażby w stylistyce dramatu obyczajowego, komedii, politycznego thrillera, czy w końcu obrazu erotycznego.
Na pierwszy rzut oka Cain to przypadek człowieka, który już na starcie politycznej walki o najwyższy urząd w państwie miał w ręku wiele atutów. Pierwszy czarnoskóry republikański kandydat w prezydenckim wyścigu. Niesplamiony polityczną walką, biznesmen z sukcesami. Konserwatysta, posiadający kuszący swą prostotą program ekonomiczny. Choć, gdy przyjrzeć się nieco bliżej to większość zalet, pochodzącego z Memphis kandydata, okazuje się jego słabościami.
Szybko zostaje zauważony brak elementarnego politycznego obycia i kompromitujący stan wiedzy na temat chociażby polityki zagranicznej państwa. Równie szybko ekonomiści obnażają wady jego planu finansowego o nazwie 9-9-9, który pogrążyłby najbiedniejszych mieszkańców Ameryki, także czarnoskórzy. Również światopoglądowy radykalizm np. w kwestiach związanych z aborcją mógł odstraszać bardziej umiarkowany elektorat.
Jednak przez kilka tygodni Herman Cain jak magnes przyciągnął słupki poparcia w kolejnych sondażach. Urok osobisty, talent oratorski, zgrabne sztuczki PR-owskie. Trochę jak Sarah Palin, która na wielu robiła wrażenie dopóki nie musiała odpowiadać na trudne pytania dziennikarzy. Trochę jak Barack Obama nieraz udowadniający, że niektóre tematy lepiej „zagadać”. Wszystko, więc brzmi nieco znajomo. Mimo to historia Caina, przynajmniej na razie, nie zapowiada końca przy Pensylwania Avenue w Waszyngtonie.
Podobno miarą skuteczności polityka nie jest liczba jego sukcesów, lecz to, w jaki sposób wychodzi z kryzysów. Właśnie wtedy, gdy korzystna dla Caina sytuacja uległa nagle destabilizacji okazało się, że antypolityczny program, jaki proponował sprowadza się do osoby kandydata, gdyż politykiem z prawdziwego zdarzenia po prostu nigdy nie został. Publikacja wyznań kobiet na temat dwuznacznych zachowań prezesa stowarzyszenia restauratorów wobec podwładnych płci żeńskiej i opowieści rzekomej „przyjaciółki”, z którą przez wiele lat miał utrzymywać bliskie kontakty, to sytuacje, kiedy można albo wszystko przegrać albo wygrać. Cain poległ w dramatycznym stylu.
Kolejne wersje zdarzeń przedstawiane przez sztab i samego kandydata wzajemnie się wykluczały. Od twardego zaprzeczania wszystkiemu, oskarżania wrogo nastawionych mediów, przez przyznanie się do zawarcia ugody ze wspomnianymi wcześniej kobietami, po przypominanie sobie „pewnych okoliczności”. Herman Cain w obronie własnej rodziny, na której cała sprawa odbiła się najdotkliwiej, zawiesił swoją kampanie. Zmuszony został do zamiany Let’s get real na Family First.
Mylą się sądzący, że to definitywny koniec Caina. Wprawdzie szczęśliwa rodzina wedle jego deklaracji to podstawa, ale polityczna pozycja bywa równie ważna. Kaznodzieja z Georgii sam się nie zatrzyma, jeśli już raz zdecydował się na zaistnienie w polityce. Wciąż chce być słyszalny w kampanii. Zastanawia się, komu udzielić swojego poparcia (czy będzie to pocałunek śmierci?). Marzy, by przemycić jeszcze trochę ze swoich chwytliwych, populistycznych haseł i przede wszystkim sprawić wrażenie człowieka, który odkupuje swoje winy. Mówiąc o swoim programie zadeklarował: – Trzeba zaproponować Amerykanom coś, co zrozumieją. Być może teraz pragnie, by Amerykanie zrozumieli jego casus.
Wielu komentatorów sugeruje, że Herman Cain od początku „grał” na komercyjne wypromowanie swojej osoby, gdyż mógł być pewien, że w toku brutalnej kampanijnej rozgrywki także błędy przeszłości zostaną przez media odkurzone. Trzeba jednak uczciwie przyznać że chociaż przez chwilę aktorem był niezłym. Być może wzorem innego republikańskiego bohatera, którego polityczna gwiazda przez pewien czas świeciła dość mocno, jeszcze nieraz powie „I’ll be back!”
Maciej Głaczyński
Maciej Głaczyński – student Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W latach 2007-2010 relacjonował przebieg najważniejszych wydarzeń siatkarskich w kraju. (spotkania ligowe, mecze reprezentacji, europejskie puchary). Pasjonat historii polityki zagranicznej USA.
Zobacz także: Herman Cain zawiesił kampanię
Kampanii prezydenckiej ciąg dalszy. Cain o Bialek: nie wiem kim jest ta kobieta
Kampania z molestowaniem seksualnym w tle




Wykop!















17 Komentarze
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.
macieju glaczynski przybij piatke charliemu.
Student Maciej Głaczyński napisał długi tekst, ale niewiele w nim przekazał. Zupełnie pominął np. wątek wiarygodności oskarżeń wysuwanych przeciwko niemu przez Białek i tę drugą kobietę, która podaje się za jego (byłą) kochankę. Nie ma żadnych konkretów na temat programu politycznego Hermana Caina. Po tym tekście widać, że student Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego dołączył do grona populistycznych krzykaczy, którzy mówią to, co akurat jest “trendy”, albo czego oczekują sponsorzy. Mówiąc prościej: tekst studenta Głaczyńskiego Macieja spełnia rolę pogadanek w niegdysiejszym maglu. Upewnia mnie w tym “komentarz” ( jeżeli tak można to nazwać ) Charliego. Bo nie może być dobre coś, co podoba się borykającemu się z uzależnieniami Charliemu. Na zakończenie uwaga: Jest tylko jeden Uniwersytet Jagielloński,w dodatku w tym samym miejscu od ponad 600 lat, więc dodawanie, że jest on w Krakowie jest po prostu obraźliwe ( głównie dla sposobu myślenia studenta Głaczyńskiego).
no tak ale np ktoś z zagranicy może nie wiedzieć, że UJ jest w Krakowie, nawet na ich str pisze to jak byk http://www.uj.edu.pl/ ale co ja tam wiem, widzę, że tutaj Pan wszystko wie najlepiej…..
jest i rysio
obral przedswiateczny nick “ryszard” – jakze nobliwy 
to jest prosze panstwa klasyczny – pisalem juz to – przyklad zatytlanego pisowca- kto nie z nami ten przeciwko nam. zyje taki zgred pewnie z 70 lat i nie potrafi zrozumiec ( pewnie gdy sie stara to cos go zaczyna bolec) ze kazdy ma prawo wyboru – jeden kocha pis drugi po jeden powpiera demokratow bo ma serce socjalistyczna krwia napomopowane i drugi moze sympatyzowac z republikanami. chlopak napisal artykul tak jak on to widzi a ten pacan pod kolejnym nickiem wylewa na niego wiadro pomyji tylko dlatego ze w zyciu nic mu nie wyszlo znalazl sobie upust na necie. I jeszcze studenta ujotu instruuje jak ma podpisywac uniw jagielonski …slusznie skot skomentowal: wejdz na strone uniwersytetu i zerknij ze tez podaja krakow wiec napisz im maila – najlepiej w tak szmaciastym stylu jak powyzej , pozniej jesli to nie da upustu strzel 3 razy swoja zone w twarz i gdy i to nie wystraczy zbij swoje dzieci na kwasne tak zeby siniaki pod ubraniem ukrywaly do swiat. mam nadzieje ze to da ci ukojenie , zawsze mozesz sasiada od worow herbacianych nawyzywac …
Wielce myślący nie biorą pod uwagę że w 1364 kiedy powstała Akademia Krakowska a po latach UJ gdy rozkwitał gród królewski Kraków. Potem województwo krakowskie “stało się” małopolskim, a juz za chwilę, gdy sfederalizuje nas POlaków – Germania, na pół z Rosją (patrz:Koenigsberg i stacjnujące tam Iskandery) nie będzie żadnego z omawianych problemów, uniwersytetu też. POlski przywódca w nagrodę obejmie niebawem wysokie stanowisko (i dużo euro) w UE. Mówią, że wyższe od Buzka. Jasne. Dla swoich. I tak nie doczekanie 100 lat w niepodległości *od 1918* licząc.
czy problemem jest to ze tusk dostanie wysokie stanowisko unijne czy tez moze to, ze jaroslawpolskezbaw po swoim urzedowaniu nie dostal nawet propozycji szatniarza i nie moze zarobic zlamanego centa na odczytach gdyz nawet szkoly podstawowe bialorusi nie chca go zapraszac nie wspominajac o uniwerystetach tzw “zachodnich”?
znow zaczynaja ….niepodlegolosciowcy jak z koziej doo…(edyt. red.) traba….
tutaj ladnie to opisal w.kuczynski na stonie fbookowej:
iS-owcy zdefiniowali ludność Polski. Dzieli się ona na; naród (20-25%) i resztę, którą “pies może j…ć” (J.M.Rymkiewicz); na naród, który głosował na J. Kaczyńskiego i społeczeństwo, które głosowało na Komorowskiego (Zuzanna Kurtyka); na naród (też jakieś 25-30 %) i ludowo-tubylczą resztę (L.Dorn). (..)”
Mr Ch_Ch, o losy polityków z ideami Pan nie obawiaj się. Oni nie wymagają tylu i takich dóbr jak ci, którym w pogoni za kaskę i zaszczyt wydało się, ze gotowi oddać Rzeczypospolitą. Zasłonią się immunitetem gdy po odejściu do Brukseli na jeszcze lepsze, rozpocznie się wyjaśnianie sprawy smoleńskiej. Więcej niż pewne, że do tego dojdzie.
piszesz o sobie patrioto z koziej wolki co walczy o niepodleglosc polski siedza w stanach zjednoczonych ? co ty chcesz wyjasniac w sprawie smolenskiej? sztuczne mgly i bomby prozniowe? czy tusk z wyrzutnia rakiet ?
M
Nikt nie musi zgadzać sie z cudzymi poglądami ale gdy przy tej okazji szafuje obrazą, to niech wie: obrazić mnie może równy a nie …resztę sam sobie uzupełnij. Żegnam, bez urazy.
ty sam siebie obrazasz wyplisujac te tanie populizmy pisowsko- niepodleglosciowe. ty rozumiem katolicka miloscia blizniego opisales tuska jako sprzedawczyka polskiej dumy narodowej na rzecz brukseli? tylko psychol kaczynski rzuci publicznie jakies haslo to wy mimo ze jestescie stare pierdyki klepiecie to dookola jak stado baranow. tak bylo ze smolenskiem,tak jest i teraz. ostatnie kilka dni milczycie o sikorskim gdy tusk zacytowal sp l.kaczynskiego i wasza blazenada pokazala swoje oblicze
czarus zfrustrowany gdyz nie dostal koryta w Polsce tylko musi zasuwac na tokareczce .
Wystarczy tych inwektyw, szczeg. do św. pamięci Pana Prez.Lecha Kaczyńskiegol; wyrażał On wówczas stanowisko możliwe, dopuszczalne i celowe w tamtych warunkach. Nie bylo bankructw w EU (Grecja,Italia, Portugalia, Irlandia, Hiszpania.-.już.-) ani pomysłu na federalizację! Każdy może przypominać z przeszłości co chce, np: dokument filmowy o lewym czerwcowym. Tyle na poczatek, trzeba szanować wolę tych którzy wybrali.
po pierwsze – gdzie sa jakiekolwiek- chocby najmniejsze inwektywy do sp l.kaczynskiego ? to jest przyklad klasycznego pisowskiego manipulatorstwa – obrzydliwe jak na czlowieka o sedziwym wieku.
)
przeczytaj sobie cale wystapienie-0 wyraznie : mozliwa fedreacyjne panstwo za moze 8- 10 lat . wyglaszane bylo to w 2006 roku. a co do swietej pamieci- to byl polityk i zawsze bedzie poddawany on ocenie politycznej. wy chcielibyscie zrobic z niego meczennika i swietego ale tak nie jest i nie bylo . 3 tyg przed katastrofa badania opinii publicznej podawaly ze jest on najgorzej ocenianym prezydentem.gorzej od walesy, kwasniewskiego i co najgorsze- nawet jaruzelskiego.
ponizej slowa w ypowiedziane prze sp l. kaczynskiego w 2006 roku w …berlinie ( hanba!
“Mówię jako jeden z obywateli Polski, a więc dzisiaj obywateli UE. Wiem, że dzisiaj nasze stanowisko jest sprawdzianem solidarności. Jeśli Europa chce ten sprawdzian zdać i stworzyć nową jakość nie na dwa czy trzy pokolenia, tylko na wiele pokoleń; nową jakość, która być może też w przyszłości będzie jakością o charakterze federacji, niezmiernie potężnej w skali świata, to musi ten egzamin również zdać. Do tego bym zachęcał reprezentując kraj, który w tej chwili korzysta dzięki członkostwu w UE, ale który – jeśli to o czym mówię spełniłoby się w ciągu 8 czy 10 lat – będzie korzystał mniej. Zdaję sobie z tego sprawę i z góry się na to zgadzam.”
a ten twoje ostatnie zdanie ” trzeba szanować wolę tych którzy wybrali.” dedykuje wam – pisuarom. zrozumncie ze 6 ostatnich wyborow ludzie was juz nie chcieli wybierac. wybierali platforme , wiec prosze uszanowac wole wyborcow i nie robic wody z mozgu”
takze przeczytaj to sto razy moze wtedy zrozumiesz dlaczego wyszliscie na skonczonych cyrkowych blaznow krytykujac sikorskiego za jego slowa i za to ze zostaly wypowiedziane wlasnie w berlinie.
teraz doczytalem te wypociy dokladniej :
to wlasnie lech kaczynski w swoim wystapieniu uzyl tych slow , czyli on o tym wspomnial, jak zwykle wiecie ze dzwoni tylko nie wiecie w ktorym kosciele…
“nie bylo pomyslu na federalizacje”
sio na onet pisuary , moja serdeczna rada
M.WANDEJ, mimo wszystko Lech Kaczynski nie musial podpisywac Traktatu Lisbonskiego.Byl prezydentem i on decydowal.W nastepnych wyborach Polacy pokazaliby, czy tego chcieli, a Lech Kaczynski zachowal by twarz.A tak bardzo duzo stacil, nie tylko w moich oczach, tym jednym podpisem oddajacym Polske w niewole Juni Elropejskiej.
klimek jaka niewole? straszenie unia bylo w 2002 roku, dzisiaj badania pokazuja prawie 70% poparcie dla unii , jednym slowem wiecej ludzi jest dzisiaj zadowolonych z czlonkostwa w unii niz bylo przed jej przystapieniem. niektorzy z was to by chcieli aby polska cofnela sie do lat 70tych , wtedy te wasze “pindziesiunt dulcy” bedzie znaczylo cos w polsce, znow bedziecie bogatymi wujkami. innego wytlumaczenia nie widze jak mozna tak zle zyczyc rodzinie czy znajomym w kraju zeby skazywac sie na izolacje. i wszystko wiecie lepiej: wy wiecie ze pis polske zbawi, wyborcy w polsce twierdza inaczej, wy twierdzicie ze unia zniewala, w polsce nikt juz na ten temat nawet nie dyskutuje. i kto tu jest oderwany od rzeczywistosci?ja wiem ze rodacy sa karmieni lgarstwami z tvn24 a wy macie jedynie obiektywne zrodlo wiedzy o swiecie czyli otwarty mikrofon lucjii sliwy , ale wiem tez ze granice absurdu tez sa wyznaczone gdzies…