Kawa i alkohol. Nasze ulubione płyny. Dają energię żeby żyć i wiarę w lepsze jutro (do momentu w którym nie obudzisz się na kacu). Życie dostarcza nam przecież wystarczająco dużo powodów do tego, żeby nie znosić go na trzeźwo. Odstaw jednak używki na chwilę. Otwórz szeroko oczy i zobacz jak wygląda świat bez nich.
Kawa. Czarna towarzyszka dnia codziennego. Wodzirej spotkań w wielu południowych kulturach. Włosi powiesiliby się chyba na własnych makaronach, jeśli nie mogliby się spotykać z innymi na porannej kawie. O wschodzie słońca więc pijemy filiżankę na przebudzenie, w ciągu dnia polewamy sobie w pracy, a po południu w restauracji zamawiamy ją do deseru po obiedzie. Napój ten stał się eliksirem, który napędza życie, pozwala nam więcej i wydajniej pracować, jest motorem gospodarki.
Alkohol. Jeżeli kawa pobudza szarość dnia codziennego, to alkohol rozjaśnia ciemność nocy. Piją wszyscy: starzy i młodzi. W Polsce picie alkoholu jest cechą narodową (aż dziw, że na fladze nie mamy butelki wódki). Ameryka z kolei pije raczej okazjonalnie (znaczy się, kiedy jest okazja). Przykładowo: mecz footballu, urodziny koleżanki, pogrzeb kolegi, piątkowy wieczór, 4 lipca. Picie wiąże się w USA z życiem towarzyskim, rzadko kto polewa sobie w domu do kieliszka. Niezależnie od okazji do picia, efekt w każdej kulturze jest jednak podobny.
Zmieniamy wiÄ™c parabolÄ™ naszego życia. Chcemy nie spać mimo tego, że marzy siÄ™ nam łóżko, chcemy siÄ™ Å›miać, mimo że mÄ™czÄ… nas problemy… i dobrze. Pij! Pij, jeżeli znasz umiar, w koÅ„cu życie masz tylko jedno. Jeżeli kawa pomoże ci skoÅ„czyć pisanie tekstu na klawiaturze, która normalnie staÅ‚a by siÄ™ twojÄ… poduszkÄ…, to pij, nie żaÅ‚uj sobie. Jeżeli szklanka Jana WÄ™drujÄ…cego pomoże ci przezwyciężyć stres i zagadać do niej, to cheers! PamiÄ™taj jednak po alkoholu kiedyÅ› przyjdzie kac, a kawa kiedyÅ› przestanie dziaÅ‚ać. BÄ…dź tego Å›wiadomy. Jeżeli wtedy szeroko otworzysz oczy i w swojej agonii wciąż bÄ™dziesz siÄ™ zgadzać z otaczajÄ…cÄ… ciÄ™ rzeczywistoÅ›ciÄ…, to gratulacje, możesz pić dalej.
Rafał Muskała
Rafał Muskała, absolwent dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od kilku lat w USA. Młodym, zawodowym okiem patrzy na Amerykę, która stała się jego domem. Swoje spostrzeżenia emigracyjne i związane z nimi emocje, bez Photoshopa, przelewa na klawiaturę. Tu wszystkie chwyty są dozwolone, bo na tym polega wolnoamerykanka.
Copyright ©2012 4 NEWS MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.




Wykop!




5 Komentarze
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.
a ja nie pije ani pirwszego, ani drugiego, chyba ze Inke.
Ja pije tylko kawe, prosze nie uogolniac.
No nieprzesadzajmy,nietylko Polacy piją!!!!!!ale tylko Polacy o tym mówią
Ja kawy nie potrzebuje do tego zeby sie obudzic, lub zeby funkcjonowac w ciagu dnia. To chore jak widze gdy znajomi w pracy w ciagu dnia wypijaja po 5 filizanek… przesada.
ja w ameryce widze tylko jakies zauroczenie starbuckiem , koniecznie z mac-iem na stoliku …