Rząd Meksyku bada możliwość podania do sądu amerykańskich producentów i dystrybutorów broni – podaje stacja CBS. Ten zaskakujący pomysł jest oznaką zniecierpliwienia wobec polityki amerykańskich władz, których wysiłki na rzecz ograniczenia przemytu broni palnej do Meksyku nie przynoszą rezultatów.

fot. Broń przemycana z USA wpada w ręce narkotykowych karteli

Według CBS News rząd Meksyku wynajął amerykańską kancelarię prawniczą, zlecając jej sprawdzenie jakie są możliwości pozwania do sądu producentów i handlarzy broni, która przez granicę przemycana jest do Meksyku i trafia w ręce narkotykowych karteli.

W listopadzie prezydent południowego sąsiada USA z frustracją mówił o zalewie broni, jaka napływa do Meksyku. – Przejęliśmy ponad 90 tysięcy sztuk broni… Mówię o ponad 50 tysiącach sztuk karabinów, ponad 8000 granatów i blisko 10 milionach sztuk amunicji. To zaskakujące liczby, a w dodatku większość z tych, które udało nam się wyśledzić, pochodziła z USA – mówił Felipe Calderon. Niedługo po tym jak padły te słowa w ambasadzie Meksyku w Waszyngtonie miało dojść, jak podaje amerykańska telewizja, do podpisania umowy z kancelarią prawniczą, która ma przygotować ewentualny pozew sądowy.

Według danych meksykańskiego rządu w samym tylko 2010 roku w związku z działalnością gangów zginęły 15 273 osoby. Łącznie cztery lata wojny, jaką prezydent Calderon wypowiedział kartelom, pochłonęły życie 34 612 ludzi.

Zapytany przez CBS o komentarz w sprawie planowanego pozwu prezes Independent Firearms Association i były producent uzbrojenia Richard Feldman odpowiedział, że jego stowarzyszenie rozważy “pozwanie meksykańskiego rządu w związku z nieudolnym przeciwdziałaniem szmuglowaniu narkotyków do USA”.

Źródło: IAR


Drukuj      Wyślij