Nauczyciele alarmują: amerykańscy uczniowie o latynoskich korzeniach borykają się z poważnymi problemami w publicznych placówkach. Niewielu z nich kończy uczelnię wyższą, a zapełniają aż 1/5 przedszkoli. Sprawą postanowił zająć się prezydent Barack Obama.

Nauczyciele pracujący z Latynosami twierdzą, że największy problem stanowi bariera językowa. Znajomość języka angielskiego jest wśród takich uczniów niewystarczająca, ponieważ często przebywają oni w Stanach Zjednoczonych zbyt krótko, a w domu rozmawiają jedynie po hiszpańsku.

W ramach rozwiązania tego problemu prezydent Barack Obama wygłosi w poniedziałek przemówienie w waszyngtońskim wielokulturowym liceum Bell Multicultural High School.

Sekretarz Edukacji Stanów Zjednoczonych, Arne Duncan, powiedział podczas konferencji prasowej, że należy zmierzyć się z wyzwaniami, przed jakimi stają latynoscy uczniowie w USA. Duncan stwierdził, że jedynie połowa Latynosów kończy szkołę w terminie, a zaledwie jeden z ośmiu może poszczycić się tytułem licencjata. 

Głos w sprawie zabrał również Juan Sepulveda, pracownik Białego Domu zajmujący się poprawą sytuacji Latynosów w amerykańskim systemie oświaty (Initiative on Educational Excellence for Hispanics). Jego zdaniem dzieci pochodzenia latynoskiego są często pierwszymi członkami w rodzinie, które studiują na uczelniach wyższych i dlatego właśnie należy edukować także rodziców, aby znali oferowane im przez rząd możliwości.

AS

Copyright ©2012 4 NEWS MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Tags:


Drukuj      WyÅ›lij