Legenda amerykańskiego kina Elizabeth Taylor zmarła w środę w szpitalu Cedars-Sinai Hospital w Los Angeles. Aktorka miała 79 lat.
O śmierci aktorki poinformowaÅ‚a jej rzeczniczka prasowa Sally Morrison, która w oÅ›wiadczeniu napisaÅ‚a, że Taylor przebywaÅ‚a od szeÅ›ciu tygodniu w szpitalu z objawami niewydolnoÅ›ci serca. “Mimo, iż dołączyÅ‚y siÄ™ do tego różne komplikacje, mieliÅ›my nadziejÄ™ na jej powrót do domu. Niestety, tak siÄ™ nie zdarzy”- czytamy w oÅ›wiadczeniu.
Wiekowa aktorka w październiku 2009 roku przeszła zabieg naprawy nieszczelnej zastawki mitralnej, po którym na Twitterze napisała, że czuje się tak, jak gdyby dostała nowe serce.
Urodzona w Londynie aktorka została wyróżniona wieloma nagrodami, w tym dwoma Oscarami: w 1961 za rolę Glorii Wondrous (Butterfield 8) i w 1967 za rolę Marthy (Kto się boi Virginii Woolf?)
Aktorka znana była także z burzliwego i ciekawego życia prywatnego. Była ośmiokrotnie mężatką, raz owdowiała (jej mąż Michael Todd zginął w katastrofie lotniczej), w pozostałych przypadkach rozwodziła się. Liz Taylor ze wszystkich związków miała trójkę biologicznych dzieci oraz z małżeństwa z Richardem Burtonem – adoptowaną córkę.
MB



Wykop!
















1 Komentarze
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.
Gdy umieraja przecietni tego swiata sie nie zauwaza.Z Wielkimi i slawnymi jest inaczej. Elizabeth taka byla.W tym roku odeszlo wielu wartosciowych osob .Np.Pani Irena Kwiatkowska ,kazdy napewno tez milo o niej mysli.Smutne tylko ze takich artystow juz nie ma.