Nielegalni imigranci w miasteczku Hazleton, w stanie Pensylwania mogą odetchnać z ulgą. Federalny sąd apelacyjny orzekł, że dwie ordynacje wymierzone w osoby nie mające prawa pobytu w USA, sa niekonstytucyjne. Władze miasteczka nie zamierzają poddawać się bez walki i zapowiadają kolejne odwołanie.

fot.AP/ Burmistrz Lou Barletta zapowiada apelacjÄ™ od wyroku

Chodzi o przepisy zatwierdzone przez radę miejską Hazleton w 2006 roku, a wstrzymane przed wejściem w życie w 2007 roku.

W myśl pierwszej ordynacji właściciele nieruchomości, którzy wynajęliby je nielegalnym imigrantom, narażaliby się na kary finansowe. Grzywny groziłyby również pracodawcom zatrudniających osoby bez pozwolenia na pracę.

Druga ordynacja nakładałaby na osoby chcące wynająć mieszkanie obowiązek udowodnienia legalności swojego pobytu na terenie Stanów Zjednoczonych oraz uzyskania od władz miasta specjalnego pozolenia na wynajem mieszkania. Bez niego niemożliwe byłoby znalezienie w Hazleton jakiegokolwiek lokum.

Podobne przepisy wprowadziły także inne amerykańskie miasta.

Regulacje zostały zablokowane przed wejściem w życie w 2007 roku przez sąd federalny, który uznał że lokalne władze nie mają prawa regulować kwestii imigraycjnych, gdyż leży to w gestii władz federalnych.

Sąd apelacyjny utrzymał to orzeczenie w mocy. Wywołało to oburzenie władz miasta. Burmistrz Hazleton Lou Barletta, uznał że wyrok sądu jest wymierzony przeciwko legalnym rezydentom miasteczka. Prawnicy miejscy z Hazleton zapowiedzieli dalszą batalię prawną, po Sąd Najwyższy USA włącznie.

Innego zdania jest natomiast Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich, która uważa że pokonani zostali zwolennicy ruchu antyimigracyjnego.

MNP (CNN)

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Drukuj      WyÅ›lij