Władze imigracyjne Południowej Kalifornii poinformowały, że udało im się uratować 37 imigrantów z sześciu różnych krajów latynoamerykańskich, zamkniętych w parnym, zabitym deskami pokoju w domu w mieście Riverside. Imigranci byli przetrzymywani od kilku tygodni w pokoju o wymiarach 3m x 3m i spędzili wiele dni głodując.
Uratowani Latynosi to w większości mężczyźni. Przebywali oni w zamknięciu bez butów i musieli znajdować się cały czas w pozycji leżącej. Debra Parker, zastepczyni szefa komorki śledczej ICE w Riverside poinformowała, że wśród więzionych osób znaleziono trójkę dzieci w wieku poniżej trzech lat.
Funkcjonariusze urzędu imigracyjnego twierdzą, że rozpoczęli poszukiwania po anonimowym telefonie od mężczyzny, któremu przemytnicy grozili śmiercią, ponieważ nie zapłącił im za przewóz przez granicę na teren Stanów Zjednoczonych. Ta historia niestety nie jest odosobniona. Nielegalni przemytnicy bardzo często zamykają w odosobnieniu przemyconych imigarntów nawet przez kilka tygodni, dopóki ci nie zwrócą im całej sumy za transport do USA.
Dzięki rozbiciu siatki nielegalnych przemytników, władze namierzyły również siedmiu innych Latynosów, którzy w ten sam sposób znaleźli się na terenie Kalifornii. Wszyscy uwolnieni pochodzą z Gwatemali, Salwadoru, Hondurasu, Meksyku, Ekwadoru i Republiki Dominikańskiej.
AS (Fox News)
Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.





















3 Komentarze
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.
niestety niema nic za darmo!!!!obiecali placic to powinni sie wywiazac z tego,mysleli ze za darmo sobie ,,wskocza” do USA
Ania, niby tak, masz rację. To transakcja wiązana: ty płacisz a ja tobie daję towar (w tym wypadku przemycam na teren USA). Tylko po kij dawać towar jak kupujący nie ma kaski? Tego to ja nie rozumiem
pozdrawiam
Nefretina… moim zdaniem, byly miejsca, ktore placily za danego nielegalnego, ale, ze teraz latwiej o wyzysk z zastraszeniem miejscowego nielegalnego, to takie miejsca wycofaly sie prawdopodobnie z wziecia chetnego, czyli z oplaty.. inne osoby mialy obiecane prawdopodobnie przez bliskich, ale czesto tez nielegalnych i moze chwilowo bez kasy lub za kratkami…Znalam historie nielegalnego Rosjanina.. przybyl tutaj w ciemno, o nic sie ponoc nie martwil, przed wyprawa, musial tylko nauczyc sie swoich nowych danych osobowych… ale ponoc mial szczescie.. bo odpracowal w sklepie warzywnym, szesnascie godzin dziennie przez siedem dni w tygodniu, spal na krzeselku w piwnicy… dostawal dwa dolary na godzine i po dwoch latach odszedl od swego sponsora, wczesniej nieznanego….Byl bardzo optymistycznie nastawiony do zycia…