Przed kolejną rocznicą ataków z 11 września zaostrzono środki bezpieczeństwa wokół meczetów w Stanach Zjednoczonych. Przedstawiciele organizacji muzułmańskich w USA twierdzą, że w ostatnim czasie nasiliła się skala agresji przeciwko wyznawcom islamu.
W ostatnich tygodniach doszło w USA do kilku aktów wandalizmu wokół ośrodków islamskich. W stanie Nowy Jork grupa nastolatków ostrzelała meczet ze śrutówki, a w Arizonie wybito szyby świątyni i rozlano wewnątrz farbę. W 9. rocznicę zamachów z 11 września jedna z organizacji z Florydy zaplanowała publiczne palenie Koranu. Mahdi Bray z Towarzystwa Amerykańskich Muzułmanów przyznaje, że w Stanach zauważalny jest wzrost liczby aktów wandalizmu i przypadków przemocy wymierzonych w społeczność muzułmańską. “To nas bardzo niepokoi” – dodał. Jego zdaniem, przyczyniło się do tego ogłoszenie planów budowy islamskiego centrum religijno-kulturalnego niedaleko Strefy Zero.
Przywódcy organizacji islamskich zaapelowali do muzułmanów o wzmożoną czujność i informowanie policji o podejrzanej aktywności wokół meczetów. By przełamać stereotypy, w rocznicę zamachów z 11 września amerykańscy muzułmanie będą prowadzić akcje charytatywne i demonstrować swój patriotyzm.
(IAR)





















15 Komentarze
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.
obawy nie sa bezpodstawne, bo (niestety) wszystkie ataki terrorystyczne
byly “dzielem” muzulmamow…
Niestety zapracowali sobie na to.I niewinni pokutuja za winnych.
Kiciu.. wyciagajac wnioski z Twego toru myslenia… to mozna powiedziec, ze katolicy w Ameryce powinni bac sie Japonii za Hiroszyme i Nagasaki …?..:(
Hannah moze w Japonii ale nie w Ameryce .My tu mowimy o 11Wrzesnia w Ameryce ,Amerykanie nie czuja sie pewnie w krajach arabskich,chyba tez?
A my tu bysmy chcieli sie czuc pewnie w swoim kraju.
katolicy w Ameryce nie mają się czego bać Japonii.
Gdyby nie Hiroszima i Nagasaki Japonia toczyłaby nadal wojnę, a inwazja na wyspy by ją pokonać kosztowałaby szacunkowo życie około miliona amerykańskich żołnierzyJeżeli nie więcej.
Rachunek był prosty.
To nie USA zaczęły tę wojnę, tylko Japonia zaczęła od Mandżurii w 1931 roku.
Tym bardziej, że dla armii japońskiej nie istaniała konwencja genewska, a co najwyżej stosowali oni brutalny kodeks samurajów mówiący np. o tym, ze amerykańksiehgo żołnierza mógł ściąć conajmniej równu mu stopniem.
niechcący wysłałem poprzedni komentarz nie dokończywszy go, więc kontynuuję – kiedy w 1937 roku Chiny nie chciały poddać się Japonii, ta kontynuowała swoją inwazję. W lipcu 1941 roku Japonia weszła do Indochin. A w grudniu zaatakowała Pearl Harbour.
Całkowicie usprawiedliwiam użycie bomb atomowych, w wojnie strony używają broni jaką posiadają. Podobnie usprawiedliwiam dywanowe naloty aliantów na niemieckie miasta. Bo Japończykom cesarz i dowództwo wojska zgotowało ten los, a mieszkańcom Drezna czy Hamburga Hitler i jego oficerowie. Jakoś Niemcy nienarzekali kiedy Luftwaffe bombardowało Warszawę, inne polskie miasta, a później Londyn. Dopiero jak im alianci odpowiedzieli podobnymi metodami, to się nagle okazało,że to są metody barbarzyńskie.
Twoje porównanie Hannah jest delikatnie mówiąc nietrafione.
Pearl Harbor
rambo! Gratuluje znajomosci historii.
Jasne on zawsze wie co pisze)Pozdrawiam wszystkich stad bo akurat lubie))
Nigdy nie rozumialam dlaczego moj maz nigdy nie kupil nic japonskiego,francuskiego wlacznie z samochodami?Pewnie to taki patriotyzm miedzyu innymi tez?(a czemu francja?)
haniu, moj maz (weteran wojny wietnamskiej)tez byl taki…
Haniu… wlasnie potwierdzasz… historia z Irakiem byla podobna… / wojna za atak/… po to sa wojny i zolnierze… ale czemu mieszac z tym religie czy kulture cywilow czy Japonii czy Iraku..?
Kiciu Mateusz byl Veteranem tez .I wiodocznie oni tacy wszyscy i chyba mieli racje?
Haniu nie psuje mi meczet tylko na tym miejscu co proponuja.
pasuje