Krajowe Centrum Trzęsienia Ziemi odnotowało we wtorek na zachodnich przedmieściach Chicago wstrząsy sejsmologiczne o sile 2.7 stopnia w skali Richtera. Ich epicentrum znajdowało się w pobliżu LaGrange.
Wstrząsy odczuwalne były także w Westchester i Western Springs. Trwały one bardzo krótko: od 1 do 2 sekund, jak twierdzą mieszkańcy.  Geolodzy przypuszczają jednak, że moglo to nie być trzęsienie ziemi. Wstrząsy mogły być spowodowane wybuchem w pobliskiej kopalni.
Z dotychczasowych informacji wynika, że nikt nie odniósł obrażeń po wzmożonej aktywności sejsmologicznej. Policja podała, że natychmiast rozdzwoniły się telefony przerażonych mieszkańców.
Działa też specjalny numer telefonu, pod którym zbierane są informacje na temat ewentualnych uszkodzeń powstałych po wstrząsach: 1-866-WE-HEAR-U.
W dalszym ciągu sejsmolodzy ustalają, czy było to trzęsienie ziemi czy efekt po wybuchu Vulcan Materials Co. w McCook.
BKÂ (ABC i CBS Chicago)
Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.





















4 Komentarze
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.
ooola, ooola, tylko bez wstrząsów proszę w IL aaaaa i bez tornad.
Cobi bywaja ((((Niestety w IL rowniez.
Haniu, nie strasz mnie
Wystarczy, że ciągle latam samolotami
Nie strasze tylko musimy byc tego swiadome))Ale samolotow nie znosze podziwiam Cie))