Jestem sprzÄ…taczkÄ…. Tak sprzÄ…tam kible w Ameryce. Mam swoje domki. Nie jest to może moje wymarzone zajÄ™cie, ale zarabiam dobre pieniÄ…dze. Wszystko jest ok. tylko te polskie baby sitter!  Zawsze majÄ… siÄ™ za coÅ› lepszego niż my. NabrudzÄ… bardziej niż Amerykanie i mówiÄ… żebym posprzÄ…taÅ‚a. ZwykÅ‚e chamstwo. Powiedzcie mi czy baby sitter jest wyżej niż cleaning lady? Beata  (Od red. – zachowana pisownia oryginaÅ‚u).

Beatko!

Wszyscy musimy zarabiać pieniądze. Zarabiamy je na różne sposoby. Każda wykonywana praca jest ok. Sprzątanie to praca, jak każda inna. Nie umiem usytuować niani i sprzątaczki na drabinie społecznej. Właściwie nie chcę. To nie ma sensu. Wszyscy powinniśmy być dla siebie ludźmi. To, w jaki sposób traktujemy drugą osobę mówi wiele o naszej kulturze osobistej. Gorzej, jak jej nie mamy. Nianie często zapominają, że też należą do służby. Nie powinny gorzej traktować swoich koleżanek po fachu.

Myślę, że przydałoby się nam więcej życzliwości i serdeczności, na co dzień. Postarajmy się być dla siebie milsi. Pamiętajmy to działa w obie strony.

Pozdrawiam,

Gośka

Droga Beato,

Nie wydaje mi się, że możemy tu podjąć dyskusję, jeśli chodzi o kategorie pracy, kto jest lepszy! W czym lepszy? Poza tym, zdaję sobie sprawę, że zazwyczaj praca, którą wykonujesz nie jest szczytem marzeń człowieka: często jest to tylko przejściowe zajęcie w oczekiwaniu na coś, a żyć trzeba, jeść i płacić rachunki także. Wiem też, że bardzo często dziewczyny, które sprzątają są lepiej wykształcone niż opiekunki do dzieci. Nie umniejszam tu profesji opiekunki, obie prace mogą być na pewno wyczerpujące i męczące. Wobec tego, tak długo, jak każdy z nas dobrze się czuje z tym, co robi ma szansę na bycie pogodzonym ze sobą. A jeśli jesteśmy szczęśliwi, to cały świat wygląda inaczej i mamy więcej cierpliwości do innych ludzi a co za tym idzie na pewno więcej serdeczności i życzliwości.

Pozdrawiam,

Basia


Drukuj      WyÅ›lij