Rodzice zmarłego w minionym roku Michaela Jacksona rozwodzą się po 60 latach małżeństwa. Według niepotwierdzonych informacji, kropla, która przelała czarę goryczy to oskarżenie, jakie Joseph Jackson wysunął przeciwko współmałżonce, sugerując, że jest winną tragicznej śmierci Króla Popu.
Związek Josepha (81 l.) i Katherine (80 l.) Jacksonów rozpadł się już pięć lat temu. Według relacji bliskich rodzinie osób matka Jacksona nie mogła znieść pełnego przemocy i brutalnego zachowania męża i dlatego postanowiła zamieszkać z dala od ojca swoich dziewięciorga dzieci. Teraz jednak sprawa wydaje się być dużo poważniejsza, ponieważ Katherine wniosła sprawę o rozwód, pomimo iż jako świadek Jehowy w przeszłości deklarowała swoją niechęć wobec tak ostatecznych decyzji.
Ojciec Michaela Jacksona nie cieszy się dobrą sławą. Podejrzewa się, że w przeszłości molestował Michaela, a przez wiele lat obrażał i poniżał swoją obecną współmałżonkę.
Joseph i Katherine Jackson pobrali się w 1949 roku. Mieli dziewięcioro dzieci i dwadzieścia sześcioro wnucząt. Pięciu braci utworzyło słynny zespół Jackson 5.
Zgodnie z orzeczeniem sądu opiekę nad trójką dzieci zmarłego Michaela sprawuje jedynie pani Jackson.
AS (DailyMail)
Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.





















7 Komentarze
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.
Panie Lucjanie, teskno za panem…:). .. i co by powiedzial Kubus Puchatek na takie zdarzenie..
Haniu ja mysle ze dla Pana Lucjana nasze tematy za bardzo przyziemne.Wiec sie nie udziela.Ale gdy zauwazy partnera bedzie jak dawniej))
A co do Kubusia Puchatka to ma tyle seryjnych tematow, ze by tego forum na 100lat starczylo)))Lepiej pojde spac zamiast sie wkurzac na to i owo Haniu)))Pomyslymy jutro jak O,Hara…..
Haneczko, jestem melancholikiem lecz z duza doza praktycyzmu, czy jak ktos woli z pomieszane z choleryzmem…:) Przeminelo z wiatrem jest dla pensjonariuszek… ja zawsze pamietam, chociaz straszny szkrab wtedy bylam, jak moj tata w czasie melioracji chodzil na raki, wolal ten rodzaj rybek, bo kochal ich czerwony brzuszek w ukropie.. i nie trza byla jakis kosztownych specjalow w postaci haczyczkow i przynet.. wystarczylo tylko stac spokojnie, jak same idac do tylu w naczynie wkroczyly…Ja jednak zalowalam tych zywcem gotowanych biedakow….:) Jestes Haneczka przebojowa.. Uwielbiam Twe komentarze.. Wspanialego weekendu…:)
Ja” Przeminelo z Wiatem “gdy dziewczynki spaly przeczytalam w jedna noc.
A chetnie bym wrocila do Ani z Zielonego wzgorza…tez.
Ale tez lubilam “Doktor Ziwago”Moj tata lowil ryby,polowal ale nigdy “tego”nie jadal i ja tez))Ale robaki mu kopalam…dostawalam 10zl.A pozniej kupowalam bratu ,macosze i ojcu lody..Tobie rowniez extra weekendu Hanus))
PS.
Rodziewiczownej tez lubilam ale te przeczytalam majac okolo 14lat))
A tak wogole po przedszkolu “wychowywalismy “sie z bratem w kinie ,z racji zawodu naszego taty.Z tego powodu “Dame Cameliowa”zaliczylam w wieku 6lat chyba?I zawsze marzylam dzieki roznym filmom ,o USA.No i jestem ,sama nie wiem czy na szczescie czy nie.?Teraz naprawde dobranoc))