Michelle Obama zakończyła w niedzielę pięciodniowe, prywatne wakacje w Hiszpanii. Nie ma to jak śródziemnomorskie plaże… Chyba, że na każdym kroku towarzyszą fotoreporterzy, a z oczu nie spuszcza grupa agentów Secret Service…

Pierwsza Dama odpoczywała w Hiszpanii z jedną z córek, 9-letnią Sashą. Gościły w luksusowym kompleksie hotelowym w pobliżu kurortu Marbella. Mieszkańcy okolicy witali Michelle Obamę okrzykami: „Obama guapa”, co po hiszpańsku oznacza „piękna”.

Żona amerykańskiego prezydenta odwiedziła wiele pięknych miejsc w Andaluzji na południu Hiszpanii, w tym Marbellę, Rondę i zespół pałacowy Alhambra w Grenadzie.

W niedzielę, ostatni dzień pobytu, Michelle Obama złożyła wizytę królowi Juanowi Carlosowi i królowej Sofii w ich letniej rezydencji – pałacu Marivent – na Majorce.

Pomimo zapewnień Białego Domu, że za podróż i pobyt, nie licząc wydatków na ochronę, Michelle Obama płaci z własnej kieszeni, wielu komentatorów nie kryło oburzenia. Andrea Tantaros z New York Daily News nazwała ją nawet “współczesną Marie Antoinette” zarzucając Pierwszej Damie pławienie się w przepychu podczas gdy Ameryka nadal boryka się ze skutkami kryzysu.

Powered by Cincopa WordPress plugin

as, MNP (PAP, Inf. wł.)

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Copyright ©2012 4 NEWS MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Drukuj      Wyślij