fot. Hillary Clinton pozwoliła sobie na odrobinę modowego szaleństwa

W sobotę 31 lipca oczy całej Ameryki zwrócone były na małą miejscowość w stanie Nowy Jork, gdzie na ślubnym kobiercu stanęli Chelsea Clinton i Mark Mezvinsky. W tym wyjątkowym dniu każda panna młoda chce wyglądać olśniewająco. Garderobę z ogromną starannością dobierają i sami weselnicy. Jak im się to udało ocenia redakcja “Wieszaka“.

Na piątkowym przyjęciu, poprzedzającym uroczystość weselną cόrki, Hillary Clinton pozwoliła sobie na nieco więcej ekstrawagancji niż zazwyczaj i pojawiła się w luźnej sukni, inspirowanej motywem marokańskim.

Odważna suknia, w ktόrej zamazał się kształt sylwetki. Wyglądem przypominała bardziej lekką podomkę.

Chociaż największe wątpliwości budziły czarne buty, ktόre nie wspόłgrały z całością pod względem koloru i fasonu.

Szkoda… kolejnej takiej szansy już nie będzie…

fot. Hillary Clinton postawiła na modny w tym sezonie kolor fuksji

Ślub to ceremonia potrzebująca specjalnej oprawy i niebanalnej atmosfery. Niejednokrotnie jest wydarzeniem najważniejszym w życiu.

Dlatego też warto docenić starania Hillary Clinton, ktόra zaprezentowała się w sukni od Oscara de la Renty, w kolorze fuksji – kolorze tego sezonu.

Piękny, jasnorόżowy naszyjnik idealnie pasował do kolczykόw. Lekko upięte włosy nadawały całości sporo uroku.

Swoim strojem Hillary podkreśliła, że klasyczna elegancja jest ponadczasowa.

Styl piękny w swojej prostocie i uniwersalności. Z pewnością można stwierdzić, że będąc politykiem mocno stąpającym po ziemi, umiała tym razem podkreśliċ także swoją kobiecość.

fot. Młoda para wyglądała olśniejwająco; skromnie i z klasą

Panna młoda wystąpiła w przepięknej jedwabnej sukni od Very Wang koloru ecru. Talię sukni ozdabiał pasek wyszywany kryształkami. Chelsea zdecydowała się także na klasyczny, prosty welon.

Całość skromna, ale z elegancka i z klasą…

Pan młody natomiast wystąpił w ciemnym garniturze od Burberry.

Trudno było doszukiwać się jakiegokolwiek kiczu.

Był to z pewnością ślub z wielką pompą, otoczony nutką tajemniczości.

Teraz czas na podrόż poślubną, a dokąd….to kolejna tajemnica rodziny Clintonów…

I.O.

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Drukuj      Wyślij