Gaspar Campos rozwoził imigrantów, którzy nielegalnie przedarli się przez meksykańską granicę, po różnych miastach na Wschodnim Wybrzeżu. Na procederze zarobił ok. 700 000 dolarów. Sprawę opisuje nowojorski „Nowy Dziennik”.
36-latek z Houston w Teksasie zarządzał interesem, choć udział brało w nim wiele innych osób. Urząd ds. Imigracji i Ceł (ICE) wykrył działalność szajki w 2007 roku, kiedy to zatrzymano jadący do Elizabeth, w New Jersey, minivan pełen nielegalnych imigrantów. To z kolei doprowadziło prowadzących śledztwo do wykrycia różnych firm przewozowych, w tym Transportes Latinos, zorganizowanych przez Camposa i jego przyrodniego brata Angela Bravo.
W sądzie w Newark, Campos przyznał się w środę do tego, że przejmował imigrantów od przemycających ich przez granicę “kojotów”, którym wypłacał prowizję w wysokości ok. 250 dolarów od osoby. Następnie, mniej więcej co dwa tygodnie, wysyłał vany z nielegalnymi w różne części kraju. W środku znajdowały się czasami także dzieci, jadące bez opieki rodziców czy dziadków.
Campos dawał kierowcom vanów listę pasażerów z numerami kontaktowymi do ich rodzin. Obok były umieszczone rzekome sumy, które krewni mieli zapłacić za transport. Listy były jednak często fałszywe, a sumy zaniżane, aby wyglądało to na normalne usługi transportowe. Tymczasem w rzeczywistości za przewóz nielegalnych ich rodziny płaciły co najmniej 700 dolarów.
Nowy Dziennik pisze, że kiedy samochody docierały do New Jersey, zwykle kończyły one trasę w umówionym miejscu na zjazdach z New Jersey Turnpike. Tam, po indywidualnych pasażerów przyjeżdżały taksówki, które rozwoziły ich pod konkretne adresy, gdzie rodziny uiszczały rachunki.
Na każdym takim transporcie Campos zarabiał tysiące dolarów, z czego kierowcom wypłacał 500 dolarów za kurs.
Szef szajki przyznał się do zarzutów transportowania nielegalnych imigrantów oraz konspirowania w tym celu. Do winy przyznał się także 42-letni Angel Bravo oraz czterech kierowców.
Wyrok w sprawie Camposa ma zapaść 9 listopada. Grozi mu do 10 lat więzienia za każdy ze stawianych mu zarzutów oraz grzywna w wysokości 250 000 dolarów.
(Nowy Dziennik)





















0 Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz być pierwszy!.
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.