23 lipca 2010
Każdy potrzebuje naładować akumulatory. Czy da się żyć bez urlopu,wakacji? OK, da się, ale rok, dwa nie więcej. Na pewno są ludzie, którzy miewają wakacje co pół roku, na pewno są też tacy, którzy nie mają ich wcale. Bo trzeba zapłacić za dom, bo trzeba spłacić karty kredytowe. Ale czy po urlopie,w luksusowym hotelu na Karaibach, czy po kilkudniowym wypadzie pod namiot do Michigan, nie czujemy się lepiej?
Nakarmimy oczy pięknymi widokami, dusze odpoczynkiem, ciało przyjemnościami doczesnymi i chyba wystarczy. Nie musi to być hotel z płatkami kwiatów na łóżku, wystarczy dobre towarzystwo, rodzina, znajomi albo ta, jedyna osoba. Wystarczy cieszyć się z tego co się ma, z czasu spędzonego razem w pięknym miejscu, świeżego powietrza, ze zdjęć, opalenizny, dobrego jedzenia, albo świeżego wina z winnicy w Michigan i wcale nie musi to być francuskie wino.
Wakacje nawet spędzone w mieście mogą być piękne i udane; może to być szalony weekend nad jeziorem, wypad na rowerach do lasu, czy po prostu miasto. Miasto,bez którego ja nie mogłabym żyć. I chociaż mieszkam na przedmieściach, to cieszę się, że mam tę możliwość, że w ciągu 20 minut, jestem w centrum. A to ma do zaoferowania latem czy zimą wiele atrakcji, muzea, kina, kluby, festyny, pikniki tysiące innych rozrywek.
Odpocząć? Ale jak? I od czego? Przede wszystkim odpocząć od codzienności, zrobić coś innego niż zwykle. Zmienić otoczenie, zmienić nastrój, cieszyć się życiem i latem. Bo latem jest inaczej niż zwykle. Słońce i ciepło nastroją nas optymistyczne, mamy więcej energii i dlatego warto ten czas wykorzystać do sprawiania sobie nawet drobnych przyjemności. Przyjemności dla ciała i ducha: obejrzenia filmu, który czeka na półce, bo nigdy nie ma na to czasu, zjedzenia zimnego arbuza albo wypicia ulubionego drinka wieczorem w fajnym miejscu z miłymi ludźmi. Albo po prostu uprawiania ulubionego sportu. Czy może przeczytania zakurzonej książki na leżaku, na basenie.
Czasami nie zdajemy sobie sprawy, jak dużo przyjemności i radości mogą nam dać właśnie takie drobne rzeczy. W pogoni za pieniędzmi i zaplątani w codzienność, zapominamy o sobie, a lato może być właśnie tą porą, kiedy możemy poświecić więcej czasu sobie, zrobić to, na co od dawna mamy ochotę, albo nie robić nic – poleniuchować. Inne letnie inspiracje, to znalezienie chwili na przykład na posprzątanie szuflady z papierami i zdjęciami, bo także i to może przynieść przyjemność i satysfakcję. Sposobem na lato może być nawet robienie przetworów z koleżankami i butelka wina.
Lato i wakacje są po to, żeby spokojnie zasnąć i rano obudzić sie gotowym do całego roku. I żeby być zadowolonym z własnego życia. I żeby poznać nowe miejsca lub miejsce.
Tak, by wieczorem zamknąć oczy i przewinąc taśmę z przyjemnego, letniego dnia.
Poczujcie lato i wakacje. To czas dla nas.
Karolina




















10 Komentarze
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.
karolina fajnie ze opisujesz co ciekawego w twoim zyciu moze sie zdatrzyc ale jest to portal bardzie informacyjny. Jezeli masz jakies swoje odczucia i przezycia zwiazane z tym krajem opisz je na blogu. daj linka i wystraczy,tutaj raczej licza sie informacje a proze tez mozna poczytac w wolnych chwilach ale nie na portalu informacyjnym.
pozdrawiam Cieplutko
Wrecz przeciwnie blog Karolinki jest bardzo dobry. Wychodzi na przeciw oczekiwaniom wielu ludzi, ktorzy sa zmeczeni polityka-nie samym chlebem zyje czlowiek.
.. brawo Tom, zwlaszcza jak w nim pelno gwozdzi…
… zycie sklada sie z ulamkow zdarzen, wiec nie powinnismy zapominac, ze wlasnie te ulamki sa najwazniejsze, bo belke zazwyczaj latwo ominac…:)
Tak Tiki Ci Panstwo maja racje.Ja mysle ze wiekszosc z nas jest zmeczona
nic nie “dajacymi’czasem sensownym czasem nie komentarzami dot.polityki.
A tak mozna sie dowiedziec o realiach USA.Szczegolnie wazne dla osob tu nie mieszkajacych albo majacych zamiar tu zamieszkac.Nawet gdy czasem nie do konca cos jest prawda to zawsze jest czesc, we wszystkim prawdy.
Ale naogol co pisze Karolina z zycia wziete.No i lubie super wpisy na rozne tematy Pani Hannah,Twoje Tiki,Pana Lucjana,Gobi,Rambo i glownie ich wpisy czytam,o Pana Stefana tez))I tylko dlatego tu “przychodze’poki co.Pozdrawiam.
bravo hannah!!! Skad ja znam ten styl? Chyba z “poranny newsweek”
dla mnie to takie jakies normalne ,moze dlatego ze zawsze tak spedzam wolny czas ,z znajomymi ,na wolnym powietrzu,koncertach ,imprezach oraz spotkaniach towarzyskich oraz na placach do zabaw dla dzieci:)))))
choc mieszkam w tym kraju pracuje zeby zyc a nie zyje zeby pracowac.:)))))
… jestes niesamowity Tiki…:)
No nie tylko Ty Tiki ))))Dla mnie bylo normalne wszystko dopoki niepoznalam Polonii.
Mozna pracowac i miec wakacje caly rok. Niektorzy potrafili sie ustwic. Mieszkaja na Florydzie, Kaliforni /czy nawet w Wiskonsin/ i caly czas maja slonce przyjmuja turystow, oprowadzaja, obwoza ich, wynajmuja im pokoje lub mieszkanka i z tego zyja i to calkiem niezle. Wakacje maja caly czas.
… tak by z pozoru wygladalo panie Janku… branza turystyczna jest ciekawa z punktu widzenia goscia…:).