Amerykańska Polonia pójdzie do wyborczych urn 19 czerwca, by oddać swój głos w polskich wyborach prezydenckich. Czy powinna? Czy mieszkając za granicami kraju, posiadając amerykańskie obywatelstwo i paszport mamy prawo decydowania o polityce kraju, w którym na co dzień nie mieszkamy? Zapraszamy do dyskusji…
Zapytaliśmy o to przedstawicieli Polonii z różnych części Ameryki.
HOUSTON: Adam Golunski – aktor, działacz Solidarności, w USA od 1981, gdzie zastał go stan wojenny, a administracja prezydenta Regana dala mu azyl polityczny. “To zależy od tego o jakiej Polonii rozmawiamy, ci wszyscy, którzy stracili kontakt z krajem i nie bardzo kojarzą ”kto jest kto” na politycznej mapie Polski nie bardzo mogą się przydać w wyborach, bo mogą być manipulowani przez media.
Natomiast wszyscy, którzy są świadomi odpowiedzialności za dobro Ojczyzny, gdziekolwiek ich historia rzuciła, wręcz powinni głosować, bo tego wymaga obywatelski obowiązek. Może brzmi to dziwnie, ale taki obowiązek jest wpisany w nasze pojęcie wolności i niezależności. Moi rodzice juz nie żyją, ale żyją rodzice mojej żony, podchodzą pod 90-tkę, walczyli w Powstaniu Warszawskim, oczekują od nas kontynuacji ich niespełnionych marzeń, ukojenia ich niewyśnionych dramatycznych snów. I jesteśmy im to winni.
Polonia to organizm, który współczuje z Ojczyzną, zawsze tak było i nie wolno jej odbierać prawa do decydowania o tym, co się dzieje w kraju. Wiekszość z nas nie wybierała emigracji z powodów ekonomicznych, byliśmy wysyłani na emigrację z biletem w jedną stronę… Zawężam może temat do emigracji solidarnościowwej, niemniej pamiętam równiez o emigracji powojennej. Mój wuj, który z generałem Andersem przeszedł szlak bojowy i nigdy nie wrócił do Polski, osiadł w Anglii,…czy powinien głosować… też ma ponad 80 lat, czy wie co się w Polsce dzieje?
Osobiscie jako Polak uważam, ze każdy z nas, któremu bliska jest Polska powinien wziąć w swe ręce los tego kraju, ktory jest jak poduszka we śnie, tak słodko jest się przytulić, tak miło pomarzyć, przecież wszyscy kochamy ten kraj…
I dlatego uważam, że powinniśmy mieś możliwość, a może i obowiązek wzięcia udziału w głosowaniu na prezydenta RP.”
CHICAGO: Bogdan Pukszta – dyrektor Polsko-Amerykańskiej Izby Handlowej, w USA od 1982 r. “Ci, którzy poczuwają się do tego, że powinni głosować, naturalnie trzeba by wzięli udział w wyborach. Inni, którzy określili się co do tego, gdzie żyją i co jest im bliższe, nawet jeśli czują się częścią Polonii, nie sądzę, że mają prawo decydowania o tym, co w kraju. Ja tego wyboru dokonałem już w latach 80-tych. Ale mój ojciec, od lat mieszkający w USA, chce się do wyborów zarejestrowac i wziąc w nich udział.”
WOOD DALE,IL: Tadeusz Bartosik, mechanik, w USA od 1986 r. ”Są trzy opcje: wszyscy nielegalni, a jest ich bardzo dużo, powinni iść do wyborów, bo wcześniej czy później wrócą do Polski, ponieważ nie wierzę, że ich tu w końcu zalegalizują. Ci, którzy nie chcą się utożsamiać z Polską, nie powinni głosować; bo po co ma taki się mieszać i wybierać, jak on w ogóle nie wie o co chodzi. I w końcu trzecia opcja, do której i ja się zaliczam – tych, co przepracowali tu dwadzieścia parę lat, są legalnie i planują kiedyś powrót. Trzeba, żeby tacy poszli do wyborów, bo jak się wybierze porządnego człowieka, to będzie sie miało porządnie.”
NOWY JORK: Walery Sobotko, przedsiębiorca, w USA od 1989 r. ” Tylko ten, kto płaci podatki w kraju obywatelstwa powinien mieć w nim prawo głosu. Tak jest w 90% cywilizowanych państw. Jest to anachroniczne, głupie i uważam, że Polonia w ogólnie nie powinna mieć prawa głosu”.
LOS ANGELES: Elżbieta Kańska, przewodnicząca komisji wyborczej w konsulacie RP w Los Angeles, w USA od 1985 r. “Decyzja o tym,czy głosować czy nie zależy od osobistych preferencji. Jeśli sprawy polskie są dla kogoś ciągle bliskie i ważne – powinnien stawić się na wyborach. Dobrym pytaniem jest natomiast to czy Polonia mieć w ogóle prawo głosu…w moim przekonaniu, jeśli jest się polskim obywatelem prawa do głosowania nie można odebrac tylko dlatego, że mieszka się za granicą”.
FLORYDA: Wojciech Minicz, dziennikarz, w Stanach Zjednoczonych od 1977 roku. Nie głosował w polskich wyborach od czasu wyjazdu z kraju. “Decyzja o udziale w wyborach jest sprawą osobistą; ale z chwilą stałego wyjazdu za granicę, szczególnie zaś gdy jest to połączone z przyjęciem amerykańskiego obywatelstwa; głosowanie w polskich wyborach jest sprzeniewierzeniem się amerykańskiej przysiędze obywatelskiej i próbą służenia “dwóm panom”. Rozumiem dobre intencje emigrantów głosujących w polskich wyborach, jednak fakt, że z konsekwencjami decyzji podjętych przy urnie wyborczej będą musieli żyć tylko Polacy w kraju, powiniem skłonić do głębszego zastanowienia się- czy żyjąc na stałe za granicą ma się prawo do współdecydowania o ich losie, o losie Polski. Podobnego zdania jak ja jest zdecydowana większość amerykańskich Polaków. W Stanach Zjednoczonych żyje ich około 9 milionów. I nawet jeżeli spora ich część nie posiada obywatelstwa polskiego to jednak ci, którzy mają polskie paszporty stanowią dużą grupę i gdyby gremialnie udali się do urn to mogliby z pewnością zaważyć na wyniku polskich wyborów. Tak jednak nie jest.
Polsce można służyć za granicą nie tylko udziałem w wyborach. W Ameryce szczególnie potrzebna jest teraz obrona dobrego imienia Polski. Skupmy się na tym.”
AG (Inf.wł.)
Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Copyright ©2012 4 NEWS MEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.









105 Komentarze
Administrator zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści obraźliwe lub ataki osobiste. Dziękujemy za rzeczowe i kulturalne wpisy.
Wszyscy uczestnicy glosowan, powinni dostac obowiazkowy powrot do kraju. W terminie nie dluzszym niz 1 rok od momentu glosowania i zycia tam minimum 3 lata. Aby mogli osobiscie ocenic trafnosc swoich wyborow. Nie jakies glupie tlumaczenia, ze :
kiedys …. przeprowadze sie tam,
mam tam rodzine
i inne bzdety dla ubogich.
Zgadzam sie w 100% z opinia ze tylko obywatele majacy czynny kontakt z Polska (placacy podatki)powinni miec prawo do glosowania. Ja osobiscie planuje powrot do kraju w tym roku ale nie ide na glosowanie poniewaz mialo to nastapic rok temu a dalej jestem tutaj. Powinnismy wkladac swoja czesc w budowe Ojczyzny a nie tylko rzucac puste slowa i uwazac sie za Polakow pracujac na rzecz innych panstw.
Witam,
Oczywiscie ze tak skoro sie ma nadal obywatelstwo polskie. Ide nawet dalej. Po jaki grom zmuszani jestesmy do glosowania jedynie z waznym, polskim paszportem? Czy bez waznego paszporty tracimy obywatelstwo? Przeciez przeterminowany paszport tez moze byc wazny do glosowania. A moze tak wprowadzic Karte Polaka dla kazdego? Z taka karta mozna by bylo glosowac.
Pozdrawiam,
Gdym miala Karte Polaka,moze poszlabym na wybory,ale paszportu nie mam.
Choc tak wewnerznie nie czuje takiej potrzeby ,jestem w Stanach od 26 lat,zagladam na strony inernetowe,czytam co tam sie dzieje i taka przekora sie we mnie obudzila,ze skoro tam tak strasza PiSem to ja wlasnie na P.Kaczynskiego zaglosuje,tak bym zaglosowala,gdybym mogla .
Przez ta agitacje w USA i przekore na glosowanie ,nie majac pojecia
o zyciu w Polsce ,mozna zaszkodzic a nie pomoc.Skoro nie mozna pomoc to lepiej nie przeszkadzac.
Hanna USA
hahahahahaha, Buchholz ……
narodowosc? ….. wiadomo!
Czy genetyczne macie zamilowanie do prob namieszania w kazdym panstwie, gdzie jest szansa?
Jak sie domyslam, obywatel USA i Polski, a w wojsku byles w Isralu. Znam takie przypadki.
Pani Hanno,
Teraz to Pani przesadzila. Z tego co da sie zauwazyc nieuzbrojonym okiem to sami Polacy mieszkajacy nad Wisla czesto sami sobie szkodza nie idac np. do urn wyborczych. Kazdy Polonus w obecnym XXI wieku ma wielkie mozliwosci sledzenia na biezaco tego co dzieje sie w Polsce,czy tez przez polskie stacje telewizyjne na stale goszczace w naszych domach lub przez internet w ktorym mozna zlalesc wszystko w tym to co aktualnie wydarza sie w naszej starej Ojczyznie… nawet osoba milujaca ogladac tylko obrazki tez cos znajdzie. Jedno jest pewne. Azeby nie szkodzic trzeba znac zagadnienie a do tego jest potrzebna chec czytania, sluchania czy nawet ogladania. Z wlasnej obserwacji smiem twierdzic, ze przecietny Polonus wie wiecej o Polsce anizeli Jego rodak nad Wisla.
No tak…. Anonymousie do odwaznych to Ty nie nalezysz skoro kryjesz sie za garda anonimowosci. Nie jestem zydem, w wojsku nie bylem, dzialalem w podziemiu w PRL-u, aresztowanie, wiezienie, azyl w USA… ot i wszystko. Zwykly zyciorych normalnego Polaka. Nadal udzielam sie spoleczno-politycznie. Jestem w honorowym komitecie wyborczym Kaczynskiego na Ameryke Polnocna i Kanade… oraz prezesem Klubu Polskiego w stanie Maine. Z racji, te ze tutaj mieszkam na stale, mam dom, prace,place podatki… mam obywatelstwo amerykanskie. Zapraszam na moja strone: http://klubpolski.mixxt.us/ . Trzymajac sie tematu zachecam wszystkich do wziecia udzialu w wyborach. Zapowiada sie rekordowa frekwecja tutaj w Stanach. Wiem, ze lewactwo (czytaj:komuchy)jest temu przeciwne, gdyz Polonia zawsze glosuje za kandydatami prawicowymi i namawia nas do … grylowania.
Ja uwazam ze kazdy kto posiada polski paszport powinien isc glosowac. Wiekszosc ludzi wyjechala z Polski tylko dlatego ze tam nie mielismy szansy zeby sie rozwijac i zeby zarabiac uczciwe pieniadze, adekwatne do wykonywanej pracy.Mysle wiec ze jesli pojdziemy glosowac i wybierzemy madrego prezydenta ktory bedzie wspolpracowal z rzadem to moze w Polsce na tyle sie zmieni , ze kiedys bedziemy mogli do niej wrocic.
misiu farbowany, czy pomoze ci, jak w rubryce “Pseudonim”, wpisze np. HITLER ? Jakie to ma znaczenie? Papier wszystko przyjmie i pisac to SE mozna. Czego sam dajesz przyklady. Wiesz,ze nikt nie bedzie tego sprawdzal, a jesli juz zlapie cie na klamstwie to co ci zrobi.
Jesli Kaczynski to prawica,to Napieralski z pewnoscia jest wyslannikiem papieza! Inna sprawa, ze jak glosujesz, to badz konsekwetny i przeprowadz sie do Polski. Nie uszczesliwiaj innych na sile.
Nie mysle ze przesadzilam.Ma Pan racje ze kporzystam z kazdej mozliwosci
korzystania na bierzaco co dzieje sie w Polsce.Zyja tam moi bliscy.
Ale nie uwazam ze mam prawo glosowac.Mieszkajac tu tyle lat…..
Z powazaniem Panie Stefanie.
Hanna Wodzynska(wypowiadam sie w moim imieniu tylko)
Pani Hanno…
Ma Pani prawo do glosowania. Tego jeszcze nam nie zabrano. Tutaj chodzi tylko o checi. Kandydaci na urzad Prezydenta RP tez szukaja glosow poza granicami Polski, czyli oczekuja od nas pojscia do urn. Z drugiej strony niech sie Pani nie obawia. Nikogo Panie nie skrzywdzi zakreslajac krzyzyk… Ja chociaz mieszkam w Stanach 26 lat, mam tut. obywatelstwo, ale czuje sie nadal pelnej krwi Polakiem. Obywatelstwo nadane zawsze mozna zabrac…
Serdecznie pozdrawiam,
Gdyby nawet ktoś z rodziny przyszedł do mojego domu i zaczął mi przestawiać meble według swojego myślenia, to chyba bym go szybko wyrzucił. Jeżeli ktoś wyjechał z Polski bo “tu” (obojętnie, czy w USA, czy w Anglii lub Francji a nawet Izraleu) lepiej się żyje, znaczy machnął ręką na Polskę. Więc nie powienien zabierać głosu w istotnych dla Polski sprawach, jeżeli tam nie mieszka na stałe.
Uważam, że ci wszyscy, którzy głosują i w USA i w Polsce, chyba muszą poczuć się przez chwilę ważni, dowartościowują się w ten sposób. Przecież prawo amerykańskie mówi wyraźnie (tyle, że Amerykanie są dosyć tolerancyjni w tym wypadku), że jak przyjąłeś obywatelstwo amerykańskie, to nie powinieneś używać innego paszportu.
Jeżeli się na stałe mieszka w USA, z tym krajem złączyło się resztę życia, nie powinno się wtrącać w ten sposób w sprawy Polski. Ludzie, którzy tam mieszkają wiedzą najlepiej, co chcą, ktoś, kto twierdzi, że wie co się w Polsce dzieje bo opiera się na doniesieniach prasowych czy tv…. ludzie, nie rozśmieszajcie mnie, przecież wysatrczy przeczytać np. naszą gazetę i wyborczą, nie tylko różne interpretacje tego samego faktu, ale dwie różne oceny tej samej sytuacji. A panu Buhchholzowi proponuje jeszcze by sie postarał oobywwatelstwo np. Brazylii, Argentyny, Nowej Zelandii, Australii itd. (ale będzie miał uciechę głosowania w tylu krajach, wybierania prezydenta kraju, w którym nie mieszka, ale decyduje, bo “on jest ktoś”!), może nie zdążą mu nadanych zabrać? Bo jeżeli ktoś jest normalnym obywatelem, nie przestępcą, to niby dlaczego mu mają zabierać nadane obywatelstwo? To, że Poalcy mieszkający na stałe za granicą głosują w sprawach polskich, jest takie typowe polskie. NIe ważne, że może przez swój głos spieprzyć sprawę w Polsce, bo źle poinformowany, źle zagłosuje. Ważne, że zagłosował. A później się mówi “to nie wina osła, że wybrali go na posła”. Pewno, że nie. “Bo to wina tego osła, który wybrał osła na posła”.
Witam ponownie…
))) Faktycznie lucek wez sie w sobote za grylowanie, gdyz swoja niewiedza mozesz narobic zamieszania. A ja, chociaz ze mam do punktu wyborczego 100 mil, bede glosowal a czy bede czul sie wazny? Chyba nie… wazne bedzie tylko to, ze w zmiejsze szanse czerwonych na odzyskanie wladzy w Polsce…. Dzisiaj Komorowski skumal sie z Cimoszewiczem a z kim jutro a z kim jak zostal by prezydentem? Az strach pomyslec!
Z przeszlosci wiadomo, ze pewna formacja polityczna uwielbiala masakrowac nazwiska przeciwnikow. Bede panie lucek pisal teraz powoli. Nazwiska mojego sie nie odmienia… Buchholz i juz. Czyli dla scislosci “drewniana ksiazka” w wolnym tlumaczeniu.
Co do obywatelstw to w moim przypadku jest troche inaczej…. nie urwalem sie z wycieczki… i od samego poczatku deklarowalem, ze bede kontynuowal walke z komuna co czynie po dzien dzisiejszy. Jak widze na tym forum co niektorzy maja manie przesladowcza i wszedzie widza gosci z kreconymi pejsami
Hanna napisał(-a):
Przez ta agitacje w USA i przekore na glosowanie ,nie majac pojecia
o zyciu w Polsce ,mozna zaszkodzic a nie pomoc.Skoro nie mozna pomoc to lepiej nie przeszkadzac.
Hanna USA
Nie jestem pod wplywem zadnej agitacji w USA,mieszkam w stanie Wisconsin,nie mam polskich gazet,nie slucham polskojezycznych stacji radiowych,moja wiedze czerpie z internetu,a tu jak wiemy caly wachlarz.
Strach przed PiS jest namacalny ,wszyscy jak mantre powtarzaja ,ze nie chca aby im ktos w drzwi zalomotal o 6 rano i takie tam fazmazony. To we mnie budzi przekore….
Pojecie mam o zyciu w Polsce,bywam tam ,ale nie zaszkodze moim glosem ….nie wezme udzialu w wyborach.
Panu Kaczynskiemu zycze wygranej.
Nie glosowalem i nie bede glosowal do czasu az bedzie odpowiedni kandydat na prezydenta RP . Obecni kandydaci nadaja sie do cyrku ….
Anonymous !!!!!!! “przechodzien ” bardziej do ciebie pasuje!!!!
No a ja zycze jak juz, wygranej Panu Komorowskiemu i cala moja rodzina :corki i zieciowie w Polsce.A nie mamy nic wspolnego z z komuna.
Hanna Wodzynska USA
Pani Haniu prosze poczytac o przeszlosci Kamorowskiego o Jego dobrej wspolpracy z WSI. Somo PO tez ma niewyjasnione po dzien dzisiejszy “bodzce”, ktore spowodowaly jej powstanie. Do tego dojdzie, ze Kwasniewski tez nie byl komuchem skoro Polacy wybrali Go na dwie kadencje. Obecnie PO i sam Komorowski reprezentuja twardy biznes, ktory czycha na resztki polskiej samodzielnosci. Ot i tyle, tylko tyle.
Zatem wkrotce sie przekonamy .Czytam duzo.I niemalo przezylam w Polsce szczegolnie.Pozdrawiam i zakonczam ta “debate”na tym forum))
Hanna Wodzynska
Panu buchholz(owi)
z najnowszego słownika języka polskiego (jak już)
Odmiana nazwisk
Nazwiska polskie, a także obce, które można podporządkować polskim wzorcom deklinacyjnym, odmieniają się. Wybór odpowiedniego wzorca odmiany zależy głównie od:
•płci właściciela,
•jego narodowości,
•zakończenia nazwiska (może chodzić albo o zakończenie fonetycznej formy nazwiska, albo o zakończenie tematu).
Nazwiska polskie zakończone na: -ski (-ska), -cki (-cka), -dzki (-dzka) mają odmianę przymiotnikową, np. Kowalski, Kowalska, Kowalskiego, Kowalskiej, Kowalskim, Kowalską.
Również przymiotnikową odmianę mają nazwiska męskie obcego pochodzenia zakończone na
-y, -i, takie jak: Batory, Rakoczy, Modigliani, np. Batorego, Batoremu, Batorym. Jedynie w mianowniku liczby mnogiej przyjmują one rzeczownikową końcówkę -owie (Batorowie).
Nazwiska męskie zakończone na -e, takie jak: Lange, Linde, odmieniają się w liczbie pojedynczej według deklinacji przymiotnikowej, lecz w narzędniku i miejscowniku mają końcówkę -em, np. Langego, Langemu, Langego, Langem. W liczbie mnogiej nazwiska takie odmieniają się według wzoru odmiany męskich rzeczowników osobowych, np. Langowie, Langów, Langom, Langów.
Podobnie odmieniają się nazwiska obce zakończone w wymowie na -e, lecz pisane przez -é, -ée,
-ai, -ais, np. Merimée (czyt. merime), Meriméego; Rebelais (czyt. rebele), Rebalais’go. Po nie wymawianej literze spółgłoskowej -s stawiamy apostrof. W liczbie mnogiej pozostają w zasadzie nieodmienne.
Nazwiska męskie polskie i obce zakończone na -a odmieniają się w liczbie pojedynczej według deklinacji żeńskiej, np. Kapusta, Kapusty, Kapuście; Gambetta, Gambetty, Gambetcie; Zola, Zoli, Zoli. W liczbie mnogiej natomiast odmieniają się według deklinacji męskiej, np. Kapustowie, Kapustów.
Nazwiska polskie i inne słowiańskie zakończone na -o odmieniają się tak samo jak nazwiska zakończone na -a, np. Kościuszko, Kościuszki, Kościuszce, Kościuszkowie; Szewczenko, Szewczenki, Szewczence, Szewczenkowie. Natomiast niesłowiańskie nazwiska zakończone na -o odmieniają się według wzoru deklinacji męskiej, np. Picasso, Picassa, Picassowi.
Nazwiska męskie polskie i obce zakończone na spółgłoskę odmieniają się jak rzeczowniki pospolite o tym samym zakończeniu, np. Nowak, Nowaka, Nowakowi; Schiller, Schillera, Schillerowi. Nazwiska typu Marzec, Kwiecień, Malec, Dudek, podobnie jak rzeczowniki pospolite o tym samym brzmieniu, mają w przypadkach zależnych obu liczb oraz w mianowniku liczby mnogiej temat oboczny bez e, np. Kwiecień, Kwietnia, Kwietniowi, Kwietniowie.
Więc kto tu niedouczony?
Prócz tego, w Polsce już nie ma komuny, więc z kim pan chcesz walczyć?
Wróć pan do Polski i tam walcz o lepsze życie, a nie zabieraj pan głosu na tzw. obczyźnie w sprawach istotnych dla ludzi, którzy tam mieszkają i oni na codzień się borykają z trudnowściami i są lub nie są zadowoleni z tych, kórych wybrali.
Sam pan napisałeś, że obywatelstwo nadane mozna odebrać – jak pan nie jesteś przestępcą, to niby za co mają zabrać? Powtórzę się. Prawo amerykańskie uważa, że ktoś, kto przyjął obywatelstwo tego kraju, powinien inne paszporty schować do szuflady na pamiątkę.
Co do pana walki z komuną – teraz każdy bojwonik z komuną – nawet ten, co kiedyś był bojownikiem ZBOWiD.
Jeszcze dla pana Buchholz ( i jak to brzmi po polsku, panie Buchholzu? czysta logika mówi, że poprawnie brzmi Buchholza ).
Przy okazji, pracuję w firmie, która od pracowników wymaga prócz amerykańskiego obywatelstwa, także tzw, security clearance czyli certyfikatu bezpieczeństwa osobistego. Są takie stanowiska pracy (począwszy od sprzątaczki, kończąc na dyrektorze) w firmach kontraktujących dla rządu amerykańskiego. Osoby tam pracujące muszą wykazać się amerykańskim obywatelstwem (a także ich współmałżonkowie) by taki certyfikat uzyskać. Pracował ze mną kolega, Polak, o bardzo polskim nazwisku typu Kowalski. Pojechał do Polski. Przy wyjeździe z Polski polscy celnicy zażądali polskiego paszportu, dał im, i w ten paszport wbili wyjazd. To było 8 lat temu, kiedy jeszcze nie było paszportów biometrycznych. Przy powrocie do USA, pokazał urzędnikowi amerykański paszport, który zapytał go, gdzie był, jeżeli w paszporcie nie ma żadnych pieczątek o przekraczaniu granicy, kolega pokazał polski paszport, tłumacząc, że celnicy polscy, wopiści itd. Sprawdzono jego dane w danych komputerowych, okazało się, że ma „security clearance”. Nie, nie zabrano mu amerykańskiego obywatelstwa, pozbawiono jedynie tego certyfikatu i zwolniono z pracy, gdyż ktoś, kto posiada dwa obywatelstwa nie jest wiarygodny dla firmy pracujących na rzecz bezpieczeństwa rządu USA.
I to by było na tyle.
A co do pejsów – wystarczy pojechać na cmentarz polskich żołnierzy pod Monte Casino by zobaczyć ile polskich grobów ma zamiast krzyża gwiazdę Davida i przekonać się, że choć Żydzi, ginęli za swoją ojczyznę czyli Polskę. A jak widać, dodając mi pejsy, pan Buchholz obwinia o całe zło tego świata Żydów. ( A gdzie masoni i cykliści?)
Więc wolę mieć pejsy (według niejakiego Buchholz na temat mojej narodowości) niż być dwulicowym obywatelem zarówno USA jak i Polski. Nie, nie obrażam pana, tylko stwierdzam fakt (o podwójnych obywatelach), którzy drugie obywatelstwo przyjęli wyłącznie po to, by mieć łatwiejsze życie.
Przepraszam, że pana Buchholza – ja będę odmieniał według słownika – posądziłem o to, że mi przyprawił pejsy. I o to, że o całe zło świata obwinia “pejsatych” – przeczytałem jego wpis “powoli” i zauważyłem swoją pomyłkę. Co nie zmienia mojego stanowiska co do tego, że Polak, który przyjął obywatelstwo innego kraju, nie powinien głosować w Polsce
Co za idiotyczne pytanie !
Przypomne,ze zyjemy (tak zakladam,bo naprawde nie wiemy z jakiego kraju wyslano email,a w internecie nie ma granic) w kraju,gdzie WOLNOSC jest gwarantowana konstytucja i poprawkami ,a decyzja czy glosowac,czy tez nie jest INDYWIDUALNA decyzja kazdego czlowieka.
Kazdy indywidualnie niech roztrzygnie co chce robic.
Glosujac na kandydata w swoim “starym” kraju nie popelnia przestepstwa wobec USA,a oddajac glos na wybranego przez siebie kandydata w “bylej” ojczyznie najczesciej chce zamanifestowac poparcie tej formacji,ktora,jego zdaniem chce dobra Polski.
Takie stanowisko miesci sie w wypowiedzi p. Adama Golunskiego z Huston
(ktorego przy okazji serdecznie pozdrawiam) i jest doskonale uzasadnione.
Charakterystyczne,ze sorowskie (to od Sorosa) towarzystwo zadaje takie pytanie wiedzac ,ze ABSOLUTNYM ZWYCIEZCA na terenie USA bedzie
J.Kaczynski (ktos watpi?),stad kwestionujac prawo do glosowania chce
pomniejszyc porazke Komorowskiego,taki mmanewr porownywalny z polskim
“Chcesz zmiany? Idz na wybory” z 2007r. gdzie aktywowano szczegolnie mlodych wyborcow wczesniej indoktrynujac ich mozdzki aktywnoscia Peniskota i Gminno-Powiatowego,tam oczekiwano ,ze zyska sie wiele glosow od mlodych,tutaj ,zadajac takie pytanie,chce sie zniechecic wyborcow Kaczynskiego do pojscia na wybory,lecz jest to oczekiwanie plonne,choc pewnie jakis procent zrezygnuje z pojscia na wybory.
@ Stefan Buchholz
Trollow w kazdej dyskusji internetowej b. latwo rozpoznac,nie warto dawac im satysfakcj odnoszac sie do ich glosow,najczesciej ich
wypowiedzi pelne sa chamstwa i cechuje je brak sensownych argumentow,niewyszukane nicki,prymitywne slownictwo i arogancja tonu.
Choc jak pamietam swoj ostatni “polski” glos w wyborach oddalem na K. Morawieckiego,dzisiaj jako posiadajacy 2 paszporty popre w wyborach J.Kaczynskiego i zaden “doradca” nie bedzie mial wplywu na moja postawe.Wbrew demagogicznym argumentom nie zaprzeczy to mojej lojalnosci wobec USA ,co przysiegalem.
Niedawno znany wielu Jan M.Fijor -obywatel amerykanski od 96 roku ,byly TW- “Bereta” zakwestionowal haslo Kaczynskiego “Polska jest najwazniejsza”,no tak ,dla niego ojczyzna najwazniejsza nazywa sie “Money”
Panie Lucek…
Jezeli poruszyl Pan watek armi Andersa to trzeba pamietac tez o tym, ze 3 tysiace polskich zolnierzy pochodzenia zydowskiego zdezertowalo z tej wlasnie armi na co gen.Anders zareagowal wyjatkowo lagodnie… a szkoda.
Panie Franku Kimono,
Znalem J.Fijora onegdaj… nie wiedzialem, ze byl TW…. czy moglby Pan mi podeslac wiecej szczegolow?
Moj zdres: sbuchho@maine.rr.com
Pomylka…
sbuchhol@maine.rr.com
A jak będzie z tym masakrowaniem nazwisk panie Buchholz?
Może niech pan najpierw sprawdzi zasady ortografii, frakcji językowej pisowni zanim komuś zarzuci pan niedouczenie.
Co do dezerterów z Armii Andersa – zupełnie nie rozumiem, co oni mają do tych, co polegli?
Polacy? Amerykanie, Niemcy? nie dezerterowali?
I co, dezercja jednego żołnierza według pana rzuca cień na wszystkich innych żołnierzy tej narodowości?
Zgodzę się, że decyzja o głosowaniu jest indywidualną decyzją każdego człowieka, tylko dlaczego moją decyzję nie głosowania uważa się od razu za nie popieranie Kaczyńskiego? W myśl zasady, kto nie z nami ten przeciw nam? Mnie zupełnie nie obchodzi, na kogo będzie głosował pan Buchholz,niejaki Franek Kimono, czy setki innych. Głosujcie sobie nawet na Konowicza. Zabrałem głos w sprawie zdania, czy ktoś, kto opuścił Polskę na stałe ma prawo głosować czy nie. Nic więcej.
Wyjaśnię może też, że jeżeli przyjąłem w 1987 roku obywatelstwo amerykańskie, mimo, że nie zrzekłem się polskiego i uważam się nadal za Amerylkanina narodowości polskiej – co zawsze podlkreślam, nie posługuje się paszportem polskim. Nie, nie dlatego, że się go wstydzę. Ze swojego pochodzenia jestem dumny (ojciec kapitan AK, jego brat a mój stryjek zamordowany przez UB za przynależność do WiN), ale nie jestem dwulicowy w sensie obywatelstwa. Interesuję się sprawami polskimi, mogę im (co robię rodzinie w kraju) pomagać w inny sposób, mogę doradzić (jak chcą rady oczywiście), ale nie będę się wtrącał w istotne dla Polaków w Polsce sprawy swoim głosem, bo tam nie mieszkam.
Pozdrawiam
Chciałem poprawić swoją wypowiedź z poprzedniego wpisu. Zabrałem głos w sprawie zdania, czy ktoś, kto na stałe opuścił Polske powinien głosować czy nie (a nie jak napisałem – ma prawo). Prawo ma, więc niech głosuje jak musi. I niech mu się wydaje, że spełnia obowiązek wobec Polski. A później pójdzie i zagłosuje w USA. Bo też ma prawo.
I niech będzie zadowolony, że w USA jest duża tolerancja dla podwójnych obywatelstw w tak błachych (dla Amerykanów) sprawach, jak posiadanie drugiego paszportu.
Witam…
Co do odmiany nazwiska to p.Lucek ma racje, chociaz ja wole jak sie moje nie odmienia, gdyz czesto wychodza z tego dziwaczne efekty.
Jezeli chodzi o dezersje w armi Andersa to nie jeden a okolo 3 tysiecy wtedy zdezerterowalo a to juz masowka… i tym samym taka postawa psuje opinie reszty.
Idac dalej tropem podwojnego obywatelstwa to jeszcze nie slyszalem azeby ktos sie zrzekl polskiego. Z tego co mi sie obilo o uszy to sam Prezyden RP moze cos takiego “zalatwic”.
Wszedzie bebni sie, ze my tutaj na emigracji mamy dlug wobec Ojczyzny itd. Zbieramy pieniadze na rozne cele, ostatnio na powodzian w Polsce, i caly czas uwaza sie nas za pelnoprawnych obywateli Rzeczypospolitej. Np. popelniajac przestepstwo w Polsce zostajemy aresztowani i osadzeni jako obywatele polscy.
Nie uwazam tez, ze jestesmy mniej zorietowani o sytuacji w Polsce a wrecz przeciwnie. Jedynie to, powod naszej banicji, moze zaslaniac nam czesciowo obiektywizm do lewackich kandydatow. Wieksza szkode robimy dla Polski nie glosujac.
Glosowanie podwojne polsko-amerykanskie nikomu nie przynosi ujmy i nie koliduje ze soba. Zreszta tutaj jestem tez jednostronnie nastawiony i jako zadeklarowany republikanin glosuje tylko i wylacznie na kandydatow z tego obozu.
Pozdrawiam,
No to moge powiedziec ze jestem usatysfakcjnowana i zaczynam wierzyc w lojalnosc i Sprawiedliwosc .Dzieki Bogu ze wygra PAN Komorowski.
Hanna Wodzynska USA
Usatysfakcjonowana(przepraszam za blad)
Hanna
NIE, NIE, NIE, POLONIA NIE POWINNA GŁOSOWAC !!!!!!!
Polonia, a w szczególności ta w USA swoja opinię na temat tego co się aktualnie dzieje w ukochanym kraju, za którym podobno tęsknią i chcą kiedyś do niego wrócić, budują na bazie TV Polonia, regularnych występów PiS-satyryka p. Pietrzaka, więc jak im się kładzie do głowy, że PO jest takie be i swoimi rządami doprowadzą do zguby ich ukochany kraj i nie będą mieli dokąd wracać, to cóż się dziwić. Niech przyjadą do Polski i pomieszkają tutaj rok, dwa to im się horyzont pogądów zmieni. Po maksymalnie dwóch latach nieobecności w Polsce to powinno bezwzględnie dyskwalifikować do prawa głosowania w wyborach na terenie RP!!!
Kimkolwiek jestes “jula1mt” zle oceniasz Polonie, w moim przekonaniu, obserwujac to co sie dzieje wsrod polonijnych srodowisk, latwo mozna zobaczyc, ze tylko niewielka w sumie grupa jest rzeczywiscie losem Polski zainteresowana. Prosze sprawdzic ile osob zglosilo chec glosowania i ile zaglosowalo. To na pewno nie sa ci, ktorzy …”swoja opinie buduja na bazie TV Polonia (…) i p. Pietrzaka.” Jezeli powiem Ci, ze przynajmniej 50-60% politycznych dzialaczy w Polsce znam osobiscie (lub prawie osobiscie), to nie bede wyjatkiem, bo jest wsrod Polonii wiele takich osob, ktore byly zaangazowane w tworzenie nowej historii Polski i Europy i mimo “chichoty historii” ciagle sa. Nie wszyscy chca tam wracac, ja na przyklad juz to zrobilem (razem z zona i corka), wrocilismy do Polski po 13 latach, wytrzymalismy tam 2 lata i wrocilismy z powrotem do Stanow. (To byl akurat ten czas, kiedy p. Walesa zrobil wszystko aby przegrac wybory z p. Kwasniewskim.) Dlaczego nie zostalismy w Polsce? Bo kraj tonal w klamstwie i korupcji, moi koledzy z lat 78-81 biegali miedzy partiami aby sie dobrze z wiatrem ustawic, zapraszali mnie do pracy w Sejmie, bralem to nawet pod uwage, ale postawilem sobie jeden warunek – jesli znajde 10 uczciwych, na ktorych moglbym liczyc, to sie powaznie zastanowie nad poropzycja. Znalazlem tyko trzech… I uwazam, ze teraz moge moim glosem pomoc tym trzem uczciwym, moze znajda czwartego i piatego…, wtedy nie bylo to mozliwe, bo trwala nieskonczona gonitwa po “swoje 5 minut” i duzo bylo jeszcze do ukradzenia. Tak to w telegraficznym skrocie wyglada. Wszystkie te decyzje nie byly ani tak proste i latwe jakby sie wydawalo. Jesli znamy tam kogos uczciwego pomozmy mu, chyba nawet mamy obowiazek to zrobic, bo chodzi nie o ich personalne dobro, ani o przygotowanie sobie gniazdka na stare lata, ale przede wszystkim o dobro kraju. A osadzi nas historia a nie wielokrotnie lekkomyslni internauci.
Poprzednik napisał: wytrzymaliśmy tam dwa lata. Bo kłamstwo i korupcja itd.
I wrócił do USA.
Wrócił tam, gdzie dobrze, gdzie tego nie ma.
Powiedzmy, że nie ma,
…chociaż, gubernator Blagojevich się kłania jakby…
A może idę tam, gdzie tańszy samochód, benzyna? Gdzie za jedną pensję (w amerykańskiej, dobrej firmie -nie za marne 7,50 na godzinę) da się utrzymać mieszkanie, nie głodować?
Przecież z korupcją i kłamstwem lepiej walczyć na miejscu, są większe możliwości tej walki, większe pole do popisu w zwalczaniu zła, niż przez pomaganie uczciwym ludziom swoim głosem. Proponowano poprzednikowi pracę w sejmie… przecież to najlepsze miejsce na walkę z korupcją i kłamstwem, na wyciąganie na jaw afer, przekrętów.
Tam sie można było naprawdę wykazać.
No tak, ale trzeba byłoby mieszkac w Polsce, w kraju, gdzie wciąż panuje mentalnośc postkomunistyczna, gdzie ludzie wołają “komuno wróć” pamiętając , że każy miał pracę, darmowe leczenie, wczasy zakładowe, bezpłatne szkolnictwo itd. itp. I gdzie “brutalny kapitalizm” przegrywa z wizją jaką pamiętają.
Jest normalne, że człowiek, który nie ma zadatków na świętego, szuka miejsca gdzie mu dobrze i wygodnie, gdzie, jednym słowem – da się żyć.
Tak, jak ja zrobiłem, i nie narzekam.
Nie napiszę, że walczyłem z komuną, bo bym skłamał (chociaż wyjechałem w 1982 roku razem z innymi tzw. “soliudarnościowcami”).
Wyjechałem, bo miałem dosyć pustych sklepów, kartek na żywność, a może tego, że dawali tylko pół litra na miesiąc…?
I tutaj sobie ułożyłem życie.
Nie głosuję, bo mieszkam w USA, mam tego kraju obywatelstwo i ono mnie zoobowiązuje do czegoś.
Mój tata walczył o Polskę, zaczął w wieku 28 lat w 1939 roku, do końca życia walczył. Wywalczył więzienie w latach 1946 – 1956, później nosił miano “zaplutego karła reakcji”, nie mógł znaleźć pracy, a jak znalazł, to na krótko i znowu szukał. Miał stopień kapitana AK, Virtuti V klasy, Krzyż Waleczbych i wiele innych krtzyży za tę walkę. I marną emeryturę nauczycielską w PRLu, w czasie kiedy muzykanci z orkiestry Ludowego Wojska Polskiego dostawali renty wojenne, tzw. chlebowe krzyże.
Kiedy chciałem się przyłączyć do “Solidarności” odradził, powiedział, że prawdy nie wywalczę. Sam zaproponował emigrację, uruchomił znajomych z AK, którzy znaleźli się “na zachodzie” i wyjechaliśmy z całą rodziną. Przez RFN do USA. Nie doczekał upadku komunizmu.
Ale był bardzo dumny z tego, że po 5 latach pobytu w USA dostałem amerykańskie obywatelstwo. Z tym, że zaznaczał, ‘nie zapomnij, że Twoje korzenie są z Polski, z kraju, który zawsze walczył o wolność. Ciesz się, że tego nie musisz robić”. Do roku 1990 pomagałem kilku strukturom podziemnym w Polsce. Kiedy prezydentem został Wałęsa, przestałem pomagać. Ułożyłem życie sobie tutaj, więc niech o swój dobry byt w Polsce walczą ci, którzy tam są, tam mieszkają. Oni wiedzą najlepiej czego chcą.
Bywam w Polsce co roku. Widzę, jak ten kraj się rozwija, jak żyją ludzie, którzy potrafią coś robić prócz narzekania.
Dlaczego tak dużo Polonii postrzega wciąż Polskę jako PRL?
Ponieważ w Polsce nie walczy się już z komuną, komunistów jakby zabrakło, więc walczy się z tymi, którzy widzą dobro Polski inaczej niż ci stąd.
Zapominając o jednym, oni wciąż tam mieszkają.
I to oni wiedzą najlepiej czego chcą.
A nie my w USA.
Moj ojciec byl w Obozie ,Ojca brat zginol w Katyniu.Wstyd mi za Polonie.
I jakim prawem decyduja o moich dzieciach i rodzinie w Polsce i gotuja im los.I wszystkim Rodakom tam zyjacym.
Hanna USA(20lat.)
Jula masz racje.Ja jestem Obywatelka USA.I jesli nie moge pomoc nie przeszkadzam zyc ludziom w Polsce .A Okolice Chicago i ludzi tam z Polonii wprost nie znosze.Wszyscy (moze wyjatki)to “Swietoszki M oliera”
Na szczescie mam wybor.I gdyby nie te wybory pewnie szkoda byloby mego zdrowia na to Forum.Moj wnuk 10letni wczoraj zapytal Rodzicow czy beda emigrowac?Corka odpowiedziala tylko cokolwiek bedzie beda zyc u SIEBIE w swoim kraju.POLSCE.Ja tez przejde do porzadku dziennego gdy uspokoje emocje ,ale jaknajdalej od Polonii.Czyli do TX gdzie mieszkalam
15lat.Daleko od tego ochydnego Chicago.
Hanna Wodzynska
A najciekawsze w tym wszystkim ze przewaga glosow na P. Kaczynskiego
to osoby z wyksztalceniem podstawowym.!!!!Zenujace………………!
Hanna Wodzynska
Hanna Wodzynska… kobieto chyba sie przez sciane macalas tej nocy ! wygra PIS z Kaczynskim na czele. Nie jestem w 100% pewny bo skoro mozna bylo usunac caly Rzad to i mozna przekrecic wybory
Aldona elokwenkcja i kultura nie grzeszysz to pewne.
Hanna
Elektorat Chicago to zwykly absurd.
Hanna Wodzynska
Hanno obczernianie i obrzucanie blotem to twoja specjalnosc na roznych portalach. Nie masz co robic wiec calymi dniami wypisujesz na /onet, Gala, WooMe, Wietrzne Radio, Expatpol i inne/ bzdety i opinie z ktorymi nie kazdy musi sie zgadzac. Nie wiem dlaczego mieszkasz w Elmwood Park z polaczkami ktorych tak strasznie nienawidzisz a nie zaszyjesz sie w Texanskiej ruderze – St. Andrews. Powinnas sie wstydzic wlasnych wnuczat Mateusza i Basi ze swoich rodakow masz za Nic. A co do wyborow w PRL-u to nie licz ze cos sie zmieni, moze tylko na gorsze i nie jest wazne czy Prezydentem bedzie Kaczynski czy Komorowski – bedzie tak samo.
Nie mam duzo czasu jak Ty napewno.I nieobrazam personalnie nikogo.
Mam prawo do swego zdania i nieobrazam nikogo jak Ty.A napewno nie mam sie czego wstydzic.Bardzo zadko pisze na portalach to chyba Ty raczej sledzosz innych co robia ,Zaczynasz robic magiel tu.Ja tylko napisalam, swoje zdanie bo osobiscie sie przekonalam jacy tu ludzie sa.Na szczescie nie potrzebuje niczyjej pomocy a moje wnuki sa ze mnie dumne.Nie tylko Basia i Mateusz ,boJas.Wojtus ,I Xsawery.Zyje zawsze na swoj rachunek.I nie wypisuje personalnie gdzie zyjesz ,co robisz i jak mieszkasz.Zapraszam Cie do “rudery”ST.Andrews .Bo to naprawde piekne miejsce jak juz.A mam prawo zyc gdzie chce .I moja Rodzina nie ma powodu do wstydu zapewniam.Fakt uzywam tylko internetu w chwilach wolnych od pracy.Zaluje ze wogole niechcacy weszlam na ta strone.
Podpisuje sie zawsze swoim nazwiskiem i imieniem (tak na marginesie.)
Nigdy nie udaje innej osoby ,ktora nie jestem.A mieszkac moge nawet w przyczepie kempingowej jak Ci to pasuje ale czy to na temat.?Niestety nie znam Cie z nazwiska i imienia i nie moge byc taka ciekawa co Ty wypisujesz za bzdety.Pozdrawiam mimo wszystko Hanna(a jak masz juz cos do mnie to zostaw mmoich bliskich w spokoju)Panie Aldono.!!!
Swoich rodakow szanuje bardzo i wszystkich ludzi na swiecie co nie znaczy ze ze wszystkimi musze sie zgadzac i myslec tak samo.I wszystkich lubic jak nie musza wszyscy mnie.
Mojej Rodzinie w Polsce nie jest obojetne kto bedzie Prezydentem.
Hanna
Przepraszam jesli kogos urazilam w chwilach emocji.Ale mialam na mysli
pseudopolonie i pseudopolakow w USA.Kiedy moj maz SP. Amerykanin mowil mi ze jestem kobieta ze wsi Warszawa nie obrazalam sie ,bo wiedzialam ze Warszawa nia nie jest .
Pozdrawiam wszystkich.Aldona uzywam komputer 10lat tylko, ale nazbieralo sie przez ten cas troche moich bzdetow jak to nazywasz.I chyba nie ma w tym nic zlego?Zapraszam Cie Takze do TX Silver Lake.Naprawde ladnie tam .Mozesz rowniez sprawdzic(PEARLAND,TX)(Dokladnie ulica GlencullenLN77584)
AMEN.Hanna Wodzynska
Witam,
Najsmutniejsze jest to, ze ktos kto jest bardzo uczciwy, dobrze sie prowadzi itd. uwazany jest przez media jako osoba zacofana, smieszna nie pasujaca do dzisiejszych czasow. Kto wiec glosuje na taka osobe wydaje na siebie wyrok, zaklada moherowy berecik i rusza pod kosciol.
Jezeli bedziemy tak dalej profanowali uczciwych ludzi to najblizszym ojcem narodu zostanie pan ze sztucznym czlonkiem w reku. Tego chcemy?
Nie odgrzewajmy moral z Wesela Wyspianskiego…..
Zadnych nakryc glowy nawet zima.I oby Nostradamus sie mylil.
Pozdrawiam Panie Stefanie)))
Hanna
Panie Buchholz,
“morał” (podobnie jak pańskie nazwisko) się też odmienia.
Pisałem normalnym tempem nie powoli, ale pan taki uczony, że zrozumie.
Chyba, ze chodziło panu o “morale”, więc poprawnie powinno być “nie odgrzewajmy morali” (ale to też jakby nie po polsku)
to chyba bezposrednio do “lucka”. Po pierwsze – nie bardzo rozumiem Panski komentarz do mojego wczesniejszego wpisu, ma mi Pan za zle, ze nie zostalem w Polsce, w proponowanym Sejmie aby walczyc z korupcja i klamstwem. Zamiast 10 sprawiedliwych znalazlem 3 i to Panu wyjasnilem, nie naleze do samobojcow. Nie mam zamiaru czepiac sie o detale, ale w “rewanzu” powiem Panu, ze zle Pan zrobil, ze uwierzyl ojcu, bo jednak Solidarnosc pokazala prawde, dzieki Niej runal mur berlinski, rozpadlo sie sowieckie imperium, satelitarne kraje bylego ZSSR biorac przyklad z Polski (z czego jestem szczegolnie dumny) znalazly swoja droge do demokracji, bardzo czesto trudna, wyboista, dramatyczna (jak np. w Rumunii)droga ale w tamtych latach konieczna. A Pana tam nie bylo, bo nie uwierzyl Pan w etos Solidarnosci. I ja nie chce oskarzac Panskiego ojca o to, ze Pana powstrzymal. On chcial Panu oszczedzic rozczarowan i bolu, ktorych sam doswiadczyl. Nie bede sie z Panem licytowal na racje wazniejsze… sam Pan widzi, ze o wszystko mozna sie “czepiac”… Zrazil mnie jednak Panski ostatni wpis dotyczacy postu pana Buchholza, w ktorym czepia sie Pan w niewybredny sposob formy wpisu, ten Panski post stawia w watpliwosc wszystko co Pan wczesniej na tej stronie “wyprodukowal” i Pan dobrze rozumie o czym ja mowie, sa tacy niewyzyci internauci, ktorzy na wszelki wypadek musza byc zawsze “przeciw”. I duza szkoda, ze nie ma Pan imienia i nazwiska, wstydzi sie Pan czegos? A mialo byc o wyborach i chyba jest, Pan wybral… moze nie Prezydenta RP ale typowa polska wyliczanke… prosze mi wierzyc, ja nie chce byc od Pana lepszy, dokonalem w moim zyciu tego co umialem najlepiej, zaswiadczam to moim imieniem i nazwiskiem, moge sie z tego w kazdej chwili z kazdym rozliczyc. I ciagle uwazam, ze swiadoma swojej tozsamosci Polonia powinna glosowac w wyborach dotyczacych przyszlosci RP. Amen!
Pozdrawiam
PS specjalnie serdecznie pozdrowienia dla Pana Stefana Buchholza,
moj adres e-mail: agolunski@gmail.com
Ciekawe jest “Szklo kontaktowe”TVN 24 polityka na “wesolo” czasem))
Ostatnio na łamach GW komik PRL-u Fedorowicz wyrazil swoją dezaprobatę w temacie o którym my dyskutujemy. Jest to namacalny dowód na to jak bardzo przeszkadza to Michnikowi i Jemu podobnym. Dla mnie i moich znajomych glosowanie w tej sytuacji jest świętym obowiązkiem i znowu 3 lipca pokonamy 200 mil, ażeby pomóc p.Kaczyńskiemu zrealizować swój program i żaden jednoręki bandyta nam w tym nie przeszkodzi
Tak najlepiej nie bede sie denerwowac,bo zlosc starosci szkodzi.Wola Boza i skrzypce.
Hanna
Amen
A to do potencjalnych emigrantow!
Kazdy ma prawo sprobowac.Tylko z mego doswiadczenia bedac jedyna czarna owca w calej rodzinie ktora wyemigrowala,zmienila obywatelstwo.(20lat tutaj) na tyle zmienilo moja mentalnosc ze nie umiem sie “odnalesc”nigdzie.Jakie korzysci?Materialne moze?Ale strat emocjonalnych pomimo codziennych kontaktow z najblizszymi ,nie zastapi nic.
A tak, gdy jestem w Polsce brak mi USa a gdy w USA Polski.
Milego dnia Hanna
Kobieta zmienna jest
Oto wytlumaczenie tego niezfecydowania emocjonalnego…
Z uwaga przeczytalam wszystkie wpisy i ….
I widze tez, ze nie ma tutaj przyszlosci ani na moja starosc ani na godziwe zycie moich synow. Wiec dlatego po kilku latach staran uzyskalismy zielone karty i wyjechalismy …..
W marcu wyjechalam z Polski do Ameryki legalnie. Mialam dosc zycia w swojej ojczyznie, a mam dopiero ponad 40 lat. Nie biore udzialu w oglosowaniu, bo nie chce juz wracac do przeszlosci. Ludzie, ktorzy nie chca zyc lub nie zyja w Polsce nie powinni glosowac. Nie znaja w sposob namacalny zycia tam. Nie borykaja sie z codziennymi trudnosciami, wzlotami i upadkami. Tlumaczenie sie, ze chce wrocic do Polski (z reguly jak otrzymam amerykanska emeryture, bo przelicznik dolara jest cacy) jest kpina z ludzi zyjacych w Polsce. CHCESZ zmian w Polsce -> to jedz tam i na miejscu zmieniaj ten kraj!!!!
Jakim prawem mieszacie sie w sprawy Polski, bedac na obczyznie? (bo co? bo macie paszporty polskie?) Co Wy wiecie o codziennym zyciu tam? Z opowiadan rodziny, znajomych, z internetu, telewizji, radia, prasy czy odwiedzin kraju raz na jakis czas …..? W Polsce mam spore mieszkanie, fakt w bloku ale wlasnosciowe, samochod ok, itp bzdety. prowadzilam wlasny biznes, ktory pozwalal mi zyc na przecietnej stopie i nie martwic sie o rachunki ani co wlozyc do gara dla siebie i dwoch uczacych sie synow (19 i 21 lat). Po tych wszystkich przemianach od 2 lat widze, jak jest
Chcecie dobra dla Polski???? to doradzajcie, ale nie glosujcie, bo mozecie czasem nawet nieswiadomie, przez niedoinformowanie zaszkodzic.
Tylko zyjac w Polsce spelnicie ten obowiazek godnie i uczciwie.
pozdrawiam wszystkich
Iwona
powinno byc ” ….. Po tych wszystkich przemianach od 20 LATACH widze, …
przepraszam, zjadlam “zero” przy 2
Masz racje Iwona.Fajnie ze Twoi synowie mysla jak Ty .Napewno z Rodzina bedzie latwiej.
Pozdrawiam Hanna
Cobi-Iwona oddala sedno rzeczy. Nie masz moralnego prawa glosowac w wyborach w Polsce, mieszkajac na stale w USA. Chcesz glosowac – glosuj w pierwszy wtorek listopada tutaj, na miejscu.
Stosuje sie do Twoich rad rowniez.Jurand.
Polonia powinna się zmobilizować i wezwać p. sekretarz stanu H.Clinton
do oddania hołdu zmarłemu tragicznie Prezydentowi RP. Mimo że będzie w Krakowie 2 dni to nie zamierza odwiedzić grobu śp. Prezydenta, choć ten był jednym z największych sojuszników i przyjaciół Ameryki. Wstyd.
Wystarczy Twoj hold Aniol ……………Pozwol innym sie wstydzic za siebie.Jesli hold to prawie 100osobom.
Uwielbiam zwierzeta procz KAMELEONOW))
Gdyby Pani Clinton odwiedzila grob Polaka Papieza wtedy mogla bym byc dumna i moze nie tylko ja?
A poza tym kazdy ma prawo wybrac zle
WIWAT,NOWYM PREZYDENTEM POLSKI ZOSTAL BRONISLAW KOMOROWSKI.
Do pana Adama.
Jasne, że się czepiam, chociaż wcale moje nie musi być na wierzchu.
Potrafię powiedzieć “przepraszam” jeżeli zauważę, że nie miałem racji. W przeciwieństwie do pana Buchholza, to słowo mnie nie przeraża. A przy okazji, chciałem tylko zaznaczyć, że to pan Buchholz nie mając racji w sprawie odmiany swojego nazwiska nie tylko określił mnie “pewną formacją polityczną” ale polecił mi się “douczyć” i iść na grilowanie zamiast do głosowania. I on napisał, że “będzie pisał powoli” bym zrozumiał. Niech pan przeglądnie jego pierwszy post odnoszący się do mojej uwagi, na temat głosowania. Przeciez to on napisał “że nadane obywatelstwo można odebrać” a ja zauważyłem, że jak nie jest się przestępcą, to nie ma się czego obawiać. Mimo, że juz tyle lat mam amerykańskie obywatelstwo, nawet mi przez myśl nie przeszło, ze ktoś może mnie go pozbawić. Bo “prowadzę się dobrze”.
Pan Buchholz widocznie uważał się za “kogoś” gdyż coś zrobił w życiu jak napisał “nie urwałem się z wycieczki”, a mnie uznał za jakiegoś przygłupa – “będę pisał powoli”. Ja nie zszedłem do tego poziomu na początku, ale jeżeli nie usłyszałem słowa “przepraszam”…
Mam trochę góralskiej krwi w sobie, więc zawzięty jestem i już. Wolno mi. A co? Jak jemu wolno, wolno i mnie.
Nie agitowałem tutaj ani za jednym ani za drugim kandydatem, bo uważam, że każdy swój rozum ma i niech głosuje na tego, na kogo uważa sam, zgodnie z własnym sumieniem. A moje sumienie mówi, żeby nie głosować, bo nie mieszkam w Polsce i nic mi do tego, kogo tam wybiorą ci, co tam mieszkają. Jest demokracja, nie ma nakazu głosu, patrole MO nie przyjdą i nie zaprowadzą do urny. Po za tym, jeżeli tam nie mieszkam uważam, że nie mam moralnego prawa się wtrącać w wybór władz.
Panu pana moralne prawa pozwala, więc nie widzę przeszkód, niech pan głosuje. A później z całkowitym spokojem odda głos w wyborze prezydenta USA.
Tylko proszę mnie nie namawiać “do spełnienia obowiązku Polaka”.
Nadal też uważam, że jak ktoś chce tak bardzo budować tę Polskę i robić ją lepszą, niech wróci do tego kraju i pogodzi się z nidostatkami czy też z gorszymi warunkami życia.
Z daleka się nie da tego robić. Tym bardziej, że nic nie szkodzi na przeszkodzie powrotu, nie ma komuny i nie ma SB.
Nie przekonują mnie pańskie tłumaczenia, że tylu uczciwych a tylu nie itd. Wrócił Pan, bo zupełnie inaczej się żyje tutaj niż tam, inna (lepsza) mentalność ludzi, i to, co nazwałbym “mniejsze wydatki na większą stopę życiową”. TTeż sięn osiłem z zamiraem poowrotu, ale po kilku miesiącach pobytu stwierdziłem, że już sie nie przyzwyczaję spowrotem do tzw. “polskiej rzeczywistości”. Jeżdżę tam przynajmniej raz do roku, ale wole mieszkać tutaj. I nie ubieram tego w tłumaczenia inne niż te, że tu się żyje lepiej.
Pan ma swoje zdanie, ja swoje.
Nie głosowanie w Polsce nie oznacza, że nie jestem zainteresowany życiem w tamtym kraju. Zresztą, nie ważne.
Co do etosu “S” myli sie pan. I to bardzo. Uważam, że ten etos znam doskonale. Przekazywał mi go m.in. ks. prof. Tischner (w prywatnych romozwach u wspólnych przyjaciół mojego Ojca i Jego w Krakowie, w Nowym Targu). Dużo rozmawiałem też z tymi, którzy przyjechali tutaj już po mnie jako tzw. emigracja “S”. I wie Pan, znam ich wielu, i są to naprawdę ludzie, których nazwiska figurują w aktach dochodzeniowych SB, rozpracowujących “S”. Tylko, że oni się tym nie chwalą, nie podkreślają na każdym kroku swojego patriotyzmu, swojego “styropianowego” kombatanctwa. Mimo, że by mogli i mają do tego prawo. A co do etosu “S”, cóż, może właśnie to, że z niego nic właściwie w obecnej Polsce nie zostało, że byli solidarnościowcy, którzy razem walczyli teraz nawzajem się obrzucają błotem, lustrują, szkalują itd. może właśnie to sprawia, że doszedłem do wniosku, że sprawy polskie pozostawiam ludziom tam mieszkającym.
A co do nazwiska i imienia, jak pan tak bardzo chce, mogę go podać emailem. Nie wstydzę się go, ale nie będę upubliczniał na forum, na którym kogoś, kto ma inne zdanie traktuje się zaraz jak przygłupa i wroga. Na zasadzie, kto nie z nami ten przeciw nam. Bywam zarówno w Polsce jak i w innych krajach Europy, jestem w pewnym sensie osobą publiczną, nie chcę by pijany fanatyk wybił mi np. okna albo pociął opony samochodu.
A na ucho Panu powiem, że niepotrzebnie się wdałem w tę dyskusję tutaj (a i niepotrzebnie mnie nerwy trochę poniosły.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam Pana rowniez i Ja Panie Lucku.
1. Panie Lucek ma Pan prawdziwy, moralny “kręgosłup” !!!! a fanatykami nie warto sobie głowy zawracać.
2. Uważam, że polacy mieszkający w Polsce jasno określili swoje stanowisko dotyczące prezydentury.
Chyba czas najwyższy by polonia amerykańska przestała gadać o komuniźmie w Polsce. Czy wy nie macie innych tematów do rozmów??? Ludzie mieszkający w Polsce żyją teraźniejszością i myślą o przyszłości. Dawno odeszli od komunizmu i sobie nim głowy nie zawracają. A Wy??? Co rusz słyszę lub czytam, że w Polsce “komunizm” się tli, odradza itp dyrdymały
Wasze głosowanie było całkowicie niezgodne z tym czego chcą ludzie żyjący w Polsce. Nie dziwi Was teraz to???? Wtykacie nos tam gdzie nikt Was nie chce. Zastanówcie się ciutkę nad sobą, bo żal mi Was.
Pozdrawiam
Iwona
Iwonka ja sie nie wtracam))Caluski!!Zwlaszcza ze moje dzieci zyja w Polsce.
Iwona to proste jak drut Polak niech siedzi w polsce i niech popiera PO-wczykow w tym co robia. Nie wiem po co i w jakim celu pchacie sie oknami i drzwiami do Ameryki! Walczycie o bezwizowy wjazd, po co !? Jak wam tak dobrze w Polsce, siedziec tam i tam zyc, uczyc sie i leczyc. Obok mojej siostry w Chicago mieszka taka polska rodzinka co to podobnie do meksykanow splodzila czworo dzieci (tzw. kotwice)i ciagna ile sie da a na legalu nie sa. Drugiej znajomej dzieci ucza sie na koszt amerykanskiego podatnika i myslisz ze to jest ok ? Jak tak kochacie Polske spakowac sie i wyjazd. Nikt po was tam plakal nie bedzie
Moj 18letni wnuk I cala rodzina glosowala na Pana Komorowskiegow Polsce.Ja nie glosowalam na nikogo bo jestem w USA.Ale tez nigdy nie korzystalam z niczyich podatkow.Moim autorytetem jest moja Rodzina w Polsce i dlatego jestem za Panem Komorowskim.No ale jest po wyborach i wypada zyc swoim zyciem.
Nie klocic sie i nie dokuczac innym.Bo chyba nie o to teraz chodzi?
Do Aldony,Udziela sie pani w kazdym temacie dotyczacym glosowania .Wydaje mi sie ze niemoze sie panie pogodzic z tym ze Pis przegral ale taka jest rzeczywistosc niestety.Oczywiscie forum jest do tego by wyrazac swoje opinie ale proponowal bym wychamowac troche i przestac sie obrazac jeden drugiego.Z tego co pokazuja media wiekszosc osob w chicago ktore glosowaly za Pis to osoby starsze ktore wyjechaly moze w latach 80 tych a moze wczesniej i niewiele wiedza co sie dzieje w Polsce,Polska wybrala prezydenta i dajmy mu pokazac czy bedzie on dobrym prezydentem a to zapewne okaze sie za kilka miesiecy.Odnosze takie wrazenie pani aldono ze ktos w obecnosci panie powiedzial by ze jest za PO to pewnie dostal by ciupaga w plecy a tu niestety kazden ma prawo glosowac na kogo mu pasuje.Spotkalem sie przypadkiem w pewnym punkcie gdzie polacy wysylaja dolarki dla rodakow wprzy ulicy archer i byly tam dwie goralki w starszym wieku wywiazala sie gadka na temat polityki i w pewnym momencie zauwazylem ze zachwile moge dostac ciupaga jesli tyko powiem ze jestem za PO,Ale nie dalem im tych przyjemnosci.Wydaje mi sie ze niema potrzeby sie unosic i opowiadac jeden na drugiego kto ile ma dzieci i czy to kotwice czy co kolwiek .Jesli pani szkoda to niech se pani wezmie chlopa i niech dupczy ile moze a od ludzi z okolicy to bym proponowal sie od……Taka polka kultura widziec co sie dzieje u kogos a nie widziec samego siebie.Pozdrawiam ,I az czekam jak zaraz zostane zjechany przez pania aldone.powodzenia.
Aldona ale ty jest beznadziejna!!! tY chyba nie masz dzieci kotwic, ciebie chyba znalezli w kapuscie a potem zalegalizowali jako klauna !!! przerabiana amerykanka daje sobie glowe uciac ze pewnie urodzona w Bialymstoku(okolice) albo w Tarnowie(okolice) a teraz mysli ze jest lepsza od innych!!!!
Pan Palikot to super odwazny facet…Mowi to ,co wiekszosc osob by sie nieodwazylo.A mysli podnie.Napewno przejdzie do historii kart.
Podobnie(pomylka).Ale to co opowiada Pani Nelly Rokita to dopiero kompromitacja.
PS.
Smiercia meczenska zginol Ksiadz Popieluszko a Prezydent Kaczynski w nieszczesliwym wypadku.I wiekszosc Wartosciowych ludzi.
panie tomie z ciupagowa jak pan tak czytasz moje wpisy to czytac nie umiesz albo ci to du…(red.edyt.) oczy zaslonilo. Nie miaszkam w Ameryce a pisac moge bo nikt mi nie zabroni. Jezeli juz mowa o kulturze to widac jaka jest panska kultura – wyborcy Komorowskiego. Ja i moja rodzina nie glosowalismy bo nie mieszkamy w Polsce i nie mieszkamy w Ameryce i nie interesuje nas co sie bedzie dzialo w tym kraju bo i tak wplywu na to nie mamy i miec nie bedziemy. Tiki jesli chodzi o scislosc to stracilas/es/ glowe bo nie urodzilam sie ani w Polsce ani w Ameryce wiec przerabiana amerykanka nie jestem i nigdy bym nie chciala byc, dodam jeszcze ze dziadkowie to mieszkali w Polsce ale nie zgadlas/les/ bo nie byl to Bialystok i nie byl to Tarnow. A co do pani Nelly Rokity to brawo za jej odwage, powiedziala prawde – Komoruski bedzie stal w drugim rzedzie a Tusk bedzie wydawal polecania tak jak Putin
Pani Hanno, ja w temacie Palikota. Nie wiem skąd Pani czerpie informacje o tym czlowieku. Z tego co wie każdy przeciętny Polak to jest to wersja gorszego Dyzmy.Znamienny jest fakt, że Jego srodowisko, zaplecze polityczne nie wybrało Go na swego szefa co świadczy o tym, że nie chcą ażeby ten gość Ich dalej reprezentował. Kto jak kto, ale współtowarzysze partijni wiedzą chyba lepiej. Są poprostu bliżej i czują smród jaki rozsiewa Ich były idol. Tak poważniej to praktycznie żadnen projekt ustawy nie wyszedł spod pióra Palikota.Sejm to praca nad ustawami a nie wymachiwanie atrybutami podstarzałego erotomana. Dość długo męczył się nad ustawą Kluski i nic madręgo nie zdzialał. Palikota, na Jego własną prośbę, kojarzy się jedynie z sztucznym penisem i wódką. Może to i zabawne, ale jak to ludziska podchwycą to wy kobitki będziecie w odstawce. Tego Pani chce?
Do aldony.Jesli Nie mieszka pani ani w Polsce ani w USA to dlaczego tak pania interesuje to co sie tu dzieje >i zasmieca pani portal.Widze jednak ze ma pani duze infrmacje od siostry z Chicago.ups z “ciupagowa” jak to pani nazwala.Ktora tez interesuje sie cudzymi sprawami a nie swoimi.W kazdym badz razie pozdrawiam i nie wnikam w szczegoly.
Nie nie chyce tylko nalezy krytykowac wszystkich jednakowo.Pania Nelly tez nieoszczedzac bo uczyt sie Slaskiego jezyka a polskiego nie zna i poza tym zawsze kompromituje kobiety swoja osobowoscia.
Do Aldony, która w USA ma podobno siostrę i resztę rodziny, ale sama pomieszkuje wśród Vikingów.
A propo twojej Szwecji – wytłumacz mi dlaczego komentując tekst o nielegalnych w USA, – napisałaś, dosłowna kopia twojego wpisu:
Aldona napisał(-a):
a co oni caly czas zastawiaja sie glosujacymi. Nielegalni i tak glosowac nie beda bo nie moga wiec nie sa tu potrzebni.
Napisałaś “tu”.
Ktoś mieszkający w Szwecji napisałby np. “tam u was”, “w USA” – ale nie “tu”.
Więc nie zasłaniaj się siostrą w Chicago i nie udawaj kogoś kim nie jesteś. Bo intelektu i tak nie podrobisz.
Więc nie zasłaniaj się siostrą w Chicago i nie udawaj kogoś kim nie jesteś. Bo intelektu i tak nie podrobisz.
Panie Stefanie wiadomosci czerpie z polskiej TV.Te pozytywne i negatywne.
I dobrze by bylo gdyby na poludniu Polski tez bylo TVN24,TVN etc.Nie tylko wybrane stacje TV.polskiej.Slucham komentarzy Polakow nie wybiorczo.No i moich bliskich(rodziny).Ktorym ufam najbardziej.
Pozdrawiam …wszystkich stad czyli forum.
Do Aldony
Jak chcesz odpowiadać na mój post to najpierw przeczytaj wszystkie posty ZE ZROZUMIENIEM i dopiero potem odpowiadaj i czepiaj się.
Co ????? za dużo postów do poczytania ??????
Iwona
Proponuje przeczytac pewnej Polki z Chicago super artykul.
W bezplatnym programie telezwizyjnym Chicago.”Program”
Podpisala sie Ela Z Chicago a tytul:POLACY..Nic ujac nic dodac.Podpisuje sie pod tym co napisala bo oddala cala prawde.Wydanie od 11do 17lipca.
No i widze ze pan jest tu figura w Chicago bo chyba z Pana powodu forum redakcja mnie bojkotuje .No i bedzie swiety spokoj .Jedno tylko nie jestem zadnym zawodowym czatownikiem,a raczej amatorem tylko Panie Stefanie.
Pani Hanno,
na tym forum. Moja opinia o tym co Pani pisze powstala tylko i wylacznie z tego co Pani sama (chyba) napisala. Forum jest po czesci anonimowe i dana osobe kojarzy sie wylacznie z tego co wklepala lub chlapnela. Na niektore zaczepki nie chce mi sie nawet odpisywac… cos w tym jest.
Nie jestem zadna figura… na razie
Znam kilku tzw. prezesów różnych polonijnych organizacji, związków, klubów czy kół. Znam, bo gdzieś tam nam sobie przedstawiono, ale nie szukam ich towarzystwa. Bo nie daj boże takiemu zamiast “panie prezesie” powiedzieć “proszę pana”. Obraza straszna i można usłyszeć “pan nie wie, kto ja jestem”.
Tylko, ze to prezesostwo poza tą biedną polonijną organizacją nic, ale to kompletnie nic nie znaczy. Owszem, pan prezes jakiegoś tam polonijnego związku, klubu czy koła jest przez Amerykanów przyjmowany (czytaj tolerowany) na jakichś amerykańskich uroczystościach, ale tak na dobrą sprawę, taki pan prezes nic w politycznym życiu danego miasta czy miasteczka w USA (nie mówiąc już o stanie czy całym państwie) nie znaczy. Kompletnie nic. Ot, taka sobie ciekawostka etniczna i tyle. Więc panowie prezesi dowartościowują się nie tyle rządzeniem w swoich organizacjach, co właśnie tytułami. A ci Polacy, którzy naprawde do czegoś w USA doszli, zajmują stanowiska we władzy miasta, stanu, są dobrymi lekarzami, adwokatami, menadżerami, doradcami itd. itp. i co ciekawe, oni nie wstydzą sie swoich polskich korzeni, wręcz przeciwnie, często je podkreślają, jednak do polonijnych organizacji nie chcą należeć. Owszem, wesprzą taką organizację finansowo jak trzeba, ale do żadnych władz nie chcę kandydować. Im to zwyczajnie nie potrzebne, tytuł “pana prezesa lub przewodniczącego” im nie imponuje.
Nie muszą się dowartościowywać w gronie rodaków i nie muszą też na polonijnym forum za wszelką cenę udowadniać swoich racji, uważać się za jedyną wyrocznię, za alfę i omegę, jedynego prawdziwego Polaka i patriotę a kto nie ze mną ten przeciw mnie (więc i przeciw Polsce), czy błyszczeć wśród rodaków bo w gronie amerykańskich krajowców tego się nie da –
takie to bardzo emigrancko-polskie … coś w tym jest.
I ma Pan racje Panie Stefanie.Nie jestem zawodowa czatowniczka tylko zawodowa pielegniarka.Ukonczylam tylko Liceum Medyczne Pielegniarstwa #4w Warszawie ale profesorow historii mialysmy super.I lektury z j.polskiego tez.Uwazam ze w Polsce jest wysoki poziom nauczania.Juz od szkoly podstawowej.Mysle ze to na temat tez.
Gratulacje dla Pana Prezydenta Komorowskiego i jego Zony Anny!!!A Pan J.Kaczynski pokazal klase jak zawsze!
Niestety, p. J.Kaczynski nie pokazal klasy, a moglby. Zrobilby dobrze i dla siebie i dla swojej partii.
Hanna Wodzynska USA zapomnialam dodac
Przeczytalam wszystkie wpisy , i ostatni wpis Pana Lucjana, jest bardzo prawdziwy , dziekuje,,,, a pis niech sie z myje duzo wsydu robi , NIECH ZYJE PO I PREZYDENT KOMOROWSKI mieszkam w AMERYCE 20 lat i jestem wdzieczna tym co mi dali VIZE i OBYWATELSTWO,,, moim obowiazkiem jest glosowac w wyborach amerykanskich … opuscilam Polske z wlasnej nie przymuszonej woli , dla lepszeego zycia tutaj ..USA Anna. Philadelphia PA.
Tak jestem dumna z Polek jak Pani Henryka ,ale smutna ogolnie i zazennowana postawa “prawdziwych’Polakow ,ktorzy nawet powstania tej Prawdziwej Solidarnosci nie przezyli.Pan Prezydent Walesa wiedzial co robi ,wiedzial ze ta “uroczystosc zalobna ‘bardziej niz radosna ,nie bedzie adekwatna do zaslug Ludzi Prawdziwej Solidarnosci.To wszystko bardzo smutne.Te slogany “tu jest Polska”,a gdzie nie ma Polski?
Przezylam te wszystkie chwile 30lat temu w Polsce i nie znam powstawania Solidarnosci z opowiadan tylko………….I napewno wiekszosc osob w USA.Ale sa tacy ktorzy wspominaja ,co nie maja pojecia ,jak by to bylo cos z historii Polski tylko np.”Bitwa pod Grunwaldem.”Bo to takie obce dla nich….Ogladalam te “obchody”z Panem Smialkiem na czele (zastanawiam sie ile lat mial 30lat temu?)Poprostu nie moglam dojsc do siebie po tej calej szopce.Pozdrawiam .
podzielam Twoje zdanie, Haniu. Ten Zjazd powinien ogranizowac Rzad, a dla mnie Slidarnosc to symbol, ktory nie ma nic wspolnego z tym zwiazkiem pod dowodztwem Smialka i tego drugiego- Guzikiewicza (?).
pardon- pierwszy to Sniadek, a nie Smialek…
Tak Sniadek ,przepraszam..
Haniu, Kiciu i po co Wam oglądać te transmisje? Tylko nerwy macie zszargane i serce poharatane
Szkoda zdrowia, Polska jest jak oszołom. Solidarność, tak jak elektryk Wałęsa to symbole tamtego okresu, i co by nie mówić to należy im się szacunek.
A tutaj co???? Koszmar, obciach, itp określenia.
Solidarność -> to był zryw ludzi, zwykłych szaraczków. I żadna partia nie ma prawa przywłaszczać sobie tego symbolu.
Wałęsa … cóż Jego prezydentura nie była udana, ale w tamtych chwilach w nim Polacy widzieli swego przywódcę.
Masz racje Cobi))Pozdrowionka ….
Ale ja mam takie ogolne ,prawdopodobnie retoryczne pytanie? Gdzie jest pomnik Prezydenta USA, Johna Fitzgeralda Kennedy, zamordowanego w 1963 roku w Dallas?
oj, Haniu trudne pytania zadajesz przed podusią. Nie mam pojęcia, czy ŚP Kennedy ma pomnik. Ale aż mnie korci by poszperać w interku. Tylko nie dzisiaj, bo papu mnie się chce i w głowie mam figielki w łóżeczku
pozdrawiam