Sprzedawać i kupować tzw.short sale
Artykuł sponsorowany
Rozmowa z Ewą Sienkiel i Martą Neirą, agentkami obrotu nieruchomości ze specjalizacją w transakcjach „short sale”.
Nikt z nas nie chce stanąć przed perspektywą zajęcia naszej nieruchomości przez bank. Nie zawsze zdajemy sobie jednak sprawę, że zanim dojdzie do takich drastycznych rozwiązań, możemy sprzedać nasz dom, czy mieszkanie w systemie tzw. short sale, co z pewnością jest dla klienta dużo korzystniejsze.
Marta Neira: Naturalnie. Jest co najmniej kilka korzyści z tego płynących. Przede wszystkim mniej cierpi na tym historia kredytowa. Z jej punktacji ubywa maksymalnie do 150 punktów. Po drugie, już po dwóch latach, jesteśmy w stanie ją odbudować. W końcu, aż do czasu sfinalizowania transakcji, możemy mieszkać w naszej nieruchomości.
Trzeba jednak wiedzieć, że nie każdy może sprzedawać swój dom na short sale. Doświadczony agent ze specjalizacją i certyfikatem jest w stanie od razu powiedzieć klientowi, czy bank zakwalifikuje go na short sale.
- Ewa Sienkiel i Marta Neira z biura American Realtors w Chicago specjalizują się w sprzedażach “short sale”
Ewa Sienkiel: Warto w tym miejscu przypomnieć, że short sale dotyczy tych wszystkich właścicieli, których sytuacja finansowa nie pozwala na dalsze spłacanie zadłużenia. Przy czym, wyraźnie podkreślmy, short sale jest procesem naprawdę skomplikowanym i wymagającym od agenta fachowej wiedzy, po to, by móc we właściwy sposób przygotować całą niezbędną dokumentację wymaganą przez bank. Często rozmawiamy z bankami spoza stanu; ich przedstawiciele nie znają realiów cenowych okolicy. Prawidłowa wycena zrobiona przez lokalnego agenta często decyduje o finalnej cenie żądanej przez bank.
Marta Neira: I dodajmy, że przez cały czas trwania procesu sprzedaży, agent ma pełną kontrolę nad jej przebiegiem, co często przekłada się na wielogodzinne rozmowy telefoniczne z przedstawicielami banków nie zawsze kompetentnymi i zorientowanymi w realiach obrotu nieruchomościami. Innymi słowy – przyjmujemy na siebie ciężar negocjacyjno-biurokratyczny.
Zapewne związane są z tym opłaty za pośrednictwo agencyjne?
Ewa Sienkiel: Uspokajamy, w sprzedaży short sale klient nie ponosi żadnych kosztów. Nie ma dodatkowych opłat. Nasze wynagrodzenie jest ustalane bezpośrednio z bankiem.
Krążą mity na temat długości procesu sprzedaży short sale?
Marta Neira: Wszystko zależy od tego czy nasz klient ma dwie, czy jedną pożyczkę na danej nieruchomości. Śmiało można powiedzieć, że proces zabiera od czterech do sześciu miesięcy. Ale warto czekać, często zdaża się, że banki umażają różnicę między ceną sprzedaży a zadłużeniem. Klient więc ma szansę na to, by z całej tej skomplikowanej sytuacji, wyjść obronną ręką.
Aktualny amerykański rynek obrotu nieruchomościami to głównie szukanie tzw.okazji. Co jest dla kupca korzystniejsze – nieruchomość przejęta już przez bank (forclosure) czy dom ze sprzedaży short sale?
Ewa Sienkiel: Zdecydowanie – short sale. Przede wszystkim dlatego, że ceny są porównywalnie niskie, ale stan nieruchomości nabywanej z short sale, gdzie do końca mieszkają właściciele czy właściciel – bezdyskusyjnie jest lepszy.
Związany jest z tym jednak jeden mankament. Jak już wspomniałyśmy, proces kupna jest rozłożony w czasie. Może on trwać nawet kilka miesięcy. Nie można się jednak zniechęcać. Cena, za którą nabywamy nieruchomość jest wynagrodzeniem za cierpliwość naszych klientów. Dlatego, naprawdę warto poczekać.
Marta Neira i Ewa Sienkiel są agentkami obrotu nieruchomości z certyfikatem “Short Sale & Forclosure Resource” wydanym przez National Association of Realtor; pracują w biurze American Realtors w Chicago.
Marta Neira, tel. 847 370 4565, neirarealtor@yahoo.com
Ewa Sienkiel, tel. 847 791 6806 , ewasienkiel@yahoo.com






























Kiedys kupowalem z pania Marta mieszkanie. To byla naprawde przyjemnosc. Do dzis tam mieszkam. Pozdrawiam, Z.
Dodaj swoj komentarz!