Jeszcze do niedawna Kansas City było przykładem tego, jak można zapobiec ucieczce uczniów z miejskich szkół publicznych na przedmieścia. Jedna z placówek oferowała olimpijski basen, inna profesjonalne studio nagrań. Ale mimo tych zabiegów dziś Kansas City stoi przed widmem zamknięcia połowy ze swoich szkół.

JAPAN-HEALTH-FLU
fot.Kansas City stoi przed widmem zamknięcia połowy szkół

W najbliższą środę tamtejsze kurtorium zadecyduje o losie 29 placówek z ogólnej liczby 61 szkół w mieście. Jeśli zostaną zamknięte, oznaczć to również będzie, że pracę straci blisko 700 osób, w tym 285 nauczycieli. Zdaniem szefa kuratorium oświaty w Kasas City, Johna Covingtona taki ruch pozwoli na zredukowanie deficytu budżetowego, który w tej chwili sięga 50 mln dol.

Niepokojąca jest tendencja spadkowa w zapisach do publicznych szkół w mieście. W tej chwili waha się ona na poziomie 18 tys. Dla porównania pod koniec lat 60-tych, do szkół podstawowych w Kansas City uczęszczało 75 tys. uczniów, w latach 90-tych, już tylko 35 tys.

Jednak widmo zamykania nierentownych placówek oświatowych dotyka także inne amerykańskie miasta. Detroit w tym roku zamknie 29 szkół, Waszyngton w 2008 roku zamknął 33 ze względu na brak naboru.

MB (MSNBC)

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Drukuj      Wyślij